Firmy coraz chętniej rosną przez akwizycje

Małgorzata GrzegorczykMałgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2022-12-04 20:00

Już co siódma transakcja na rynku fuzji i przejęć to efekt strategii Buy-and-Build, czyli wzrostu przez akwizycje. Kryzys jej nie zaszkodzi.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Jak rośnie udział transakcji BuyandBuild na rynku fuzji i przejęć
  • Które polskie firmy realizuję tę strategię
  • Dlaczego kryzys nie powinien wpłynąć na tego typu transakcje
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W niepewnych czasach firmy są mniej skłonne do przejęć. Jest jednak segment rynku M&A, który nie zwalnia. To transakcje w ramach strategii Buy-and-Build, w której zamiast wzrostu organicznego firmy rozwijają się przez akwizycje i integrację spółek prowadzących podobną działalność. W latach 2005-19 liczba tego typu transakcji stanowiła średnio 6 proc. całkowitej globalnej liczby przejęć, w ubiegłym roku było to już 16 proc. – wynika z badania Eight International, globalnej organizacji doradczej, której współzałożycielem jest polska spółka doradcza JP Weber. W tym roku odsetek wynosi co prawda 14 proc., ale to dane do końca sierpnia i prawdopodobnie zmienią się w górę.

– Obecna trudna sytuacja gospodarcza sprawia, że strategia Buy-and-Build, czyli szybkiego wzrostu nieorganicznego, w której u podstaw planowania budżetu i wieloletnich prognoz jest kupowanie kolejnych spółek, cieszy się coraz większą popularnością. Przejęcia dotyczą rozwoju horyzontalnego, czyli zdobywania nowych rynków lub pionowego, gdy spółka zdobywa dzięki akwizycji nowe kompetencje – mówi Piotr Dalak, associate partner w JP Weber.

Platformy biznesowe przejmują też coraz więcej firm. W latach 2013-19 było to średnio 2,9 podmiotu, od 2019 r. – 3,6, a od początku tego roku już 4,1. Choć rośnie liczba przejmowanych spółek, to po pięciu transakcjach ich liczba mocno spada: 15 proc. firm zrealizowało więcej niż sześć przejęć, ale już mniej niż 1 proc. więcej niż 10.

Wielton był pionierem, fundusze się rozkręcają

– Przykładem spółki od lat realizującej strategię Buy-and-Build, ale bez wsparcia funduszu private equity, jest Wielton, producent naczep, któremu od lat doradzamy w transakcjach fuzji i przejęć. Wielton kupuje spółki tam, gdzie nie może się rozwijać organicznie. Rok temu przejął firmę w Hiszpanii, we wcześniejszych latach w innych krajach. W Polsce rozwija i automatyzuje produkcję, prowadzi prace badawczo-rozwojowe, a rozwój organiczny przyspiesza dzięki przejęciom za granicą – mówi Piotr Dalak.

Raport Eight International i JP Weber powstał w oparciu o dane Mergermarket, firmy zbierającej informacje o globalnym rynku fuzji i przejęć.

– Nie ma jeszcze usystematyzowanych danych dotyczących strategii Buy-and-Build w Polsce. Obserwujemy jednak, że szybko się rozwija. Tak działa np. platforma Software Mind z branży IT wspierana przez Enterprise Investors, platforma Prima Label, producent etykiet, któremu pomaga Innova Capital czy JS Hamilton zajmujący się badaniami i certyfikacją, którego udziałowcem jest Europa Partners. Polskie fundusze świadomie budują europejską platformę dla swoich globalnych klientów – mówi associate partner w JP Weber.

Najwięcej tego typu transakcji odbywa się w branży usług dla biznesu, w której odsetek wynosi 21 proc. Najmniej przeprowadzono ich w branży rekreacyjno-hotelarskiej – 2 proc.

Strategia odporna na kryzys

Częścią strategii Buy-and-Build są akwizycje bolt-on, czyli zakup mniejszych spółek, które poza zwiększeniem przychodów nie mają wpływu na przejmującego.

– Tak jest z transakcjami firmy Avenga. Dawny IT Kontrakt zrealizował kilka dużych akwizycji, zredefiniował zakres działalności, poszerzył rynek o Europę Zachodnią i Amerykę Południową, stał się globalnym graczem i zmienił nazwę, a obecne przejęcia zwiększają przychody, nie zmieniają już natomiast sposobu działania spółki – mówi Piotr Dalak.

Transakcje bolt-on nie powinny przystopować, choć obecnie rynek M&A trochę zwolnił.

– W III kw. było w Polsce 70 transakcji, przewiduję, że w IV kw. będzie mniej, ale nie transakcji bolt-on. W strategii Buy-and-Build trzeba kupować, żeby się rozwijać, firmy są bardziej odporne na niepewność. Obecnie głównym hamulcem w akwizycjach jest niepewność. Jak mawiają koledzy z Eight International: lepiej wiedzieć, że coś idzie źle, niż być niepewnym, że mogłoby pójść źle. Platformy Buy-and-Build będą kupowały, może zwolnią tempo licząc na lepsze wyceny, może będą obserwować, co się wydarzy na początku przyszłego roku, ale nie będą czekać długo – uważa Piotr Dalak.

Plusem Buy-and-Build jest ograniczenie ryzyka transakcyjnego ze względu na powtarzalność, bo przejmowane podmioty mają podobne modele biznesowe. Ponieważ podmioty o większej skali działalności osiągają wyższe mnożniki, generują wyższą wartość dla inwestorów. Ryzykiem jest jednak to, że jeśli dany biznes odniesie porażkę, będzie to dotyczyło całej platformy. Tego typu inwestycje są często zlewarowane długiem, który pozwala na dużą liczbę przejęć. Niebezpieczeństwem może stać się niepełna integracja.