W zakresie ochrony środowiska polska gospodarka musi dostosować się do wymagań zawartych w blisko 170 unijnych dyrektywach, rozporządzeniach i decyzjach. Dotąd przyjęto około 10 ustaw. W ciągu kilku lat na polskich przedsiębiorców spadnie więc dużo nowych obowiązków „środowiskowych”. Ekonomiści szacują, że koszt przystosowania się Polski do regulacji UE wyniesie około 30 mld EUR (108 mld zł).
Zamknięcie negocjacji w obszarze „środowisko” możliwe było dzięki postępowi w dostosowywaniu polskiego prawa do unijnego, jaki dokonał się w ciągu ostatnich dwóch lat. W tym czasie przyjęto około 10 stosownych ustaw. Do najważniejszych należą: prawo ochrony środowiska, ustawa o odpadach, prawo wodne. Jednak nie wydano jeszcze wielu aktów wykonawczych. Do czasu ich pojawienia się niektóre regulacje ustawowe pozostaną martwą literą prawa. Zamknięcie negocjacji w obszarze „środowisko” nie oznacza, że do czasu przystąpienia do UE będziemy mieć święty spokój z ochroną środowiska. Unijna maszynka legislacyjna nie zmniejsza obrotów i wydaje nowe dyrektywy i rozporządzenia. A to oznacza kolejne negocjacje.
W październiku 2001 r. UE wydała dyrektywę 2001/80/WE w sprawie dużych źródeł spalania paliw oraz dyrektywę 2001/81/WE w sprawie krajowych limitów emisyjnych dla niektórych zanieczyszczeń powietrza. Druga dyrektywa przewiduje osiągnięcie znaczących redukcji emisji krajowych do 2010 r. W 2020 r. emisje w UE nie powinny przekraczać tzw. ładunków krytycznych. Dyrektywa 2001/80 znacznie zaostrza dotychczasowe wymagania określone w dyrektywie 88/609/EWG w sprawie dużych źródeł spalania paliw, do której, kosztem miliardowych nakładów, polska energetyka już się w zasadzie dostosowała. W szczególnie trudnej sytuacji znajdą się stare źródła, czyli te, dla których pozwolenie budowlane zostało wydane przed 1 lipca 1987 r. Według nowej dyrektywy, tego rodzaju źródła powinny spełnić do 1 stycznia 2008 r. surowe standardy emisyjne. Jednak istnieje możliwość zwolnienia starego źródła z obowiązku stosowania się do standardów emisyjnych, pod warunkiem że do 30 czerwca 2004 r. zostanie złożona deklaracja, iż źródło zostanie zamknięte najpóźniej do 2015 r. oraz że w okresie 2008-2015 r. nie przekroczy limitu 20 tys. godzin pracy. Druga opcja przewiduje włączenie tych źródeł do Krajowego Planu Redukcji Emisji (KPRE). Opcja ta stwarza możliwość handlu emisjami pomiędzy istniejącymi źródłami. Taki handel, jak pokazują doświadczenia USA, prowadzi do znacznych oszczędności w krajowej redukcji emisji. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera projekt handlu emisjami pod egidą Polskich Sieci Energetycznych. Niestety, jego rozpoczęcie niepokojąco opóźnia się.
UE pracuje nad systemem handlu emisjami dwutlenku węgla. Pełny rozruch systemu miałby nastąpić w 2007 r. z obowiązkowym udziałem zakładów energetycznych, hutniczych i rafineryjnych. Za naruszenie dopuszczalnych poziomów emisji grozić będzie kara wysokości 100 EUR za tonę dwutlenku węgla, chyba że w porę zakład kupi odpowiednią ilość tzw. praw zbywalnych do emisji.
Od dłuższego czasu trwają prace nad projektem dyrektywy w sprawie zużytego (odpadowego) sprzętu elektrycznego i elektronicznego oraz związanego z nim projektem dyrektywy w sprawie ograniczeń dotyczących stosowania w tymże sprzęcie niektórych substancji niebezpiecznych. Pierwsza dyrektywa ma zdynamizować recykling zużytych urządzeń elektrycznych i elektronicznych. Odbiór i recykling takich odpadów będzie obowiązkiem producentów. Konsumenci będą mieli prawo zwracać zużyty sprzęt nieodpłatnie. Druga dyrektywa ma zminimalizować powstawanie odpadów niebezpiecznych. Jej projekt zakłada, że w 2007 r. wejdzie zakaz stosowania metali ciężkich w produkcji sprzętu RTV. Prace nad projektami obu dyrektyw są zaawansowane i należy spodziewać się, że zostaną wkrótce przyjęte.
Pod koniec 2001 r. Komisja Europejska przedstawiła projekt nowelizacji dyrektywy 94/62/WE w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych. Nowe przepisy zasadniczo sprowadzają się do wyższych poziomów odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, jakie mają być osiągnięte do 2006 r. Dotychczasowy poziom wymaganego odzysku 50-60 proc. zwiększy się do 60-70 proc. W przypadku recyklingu poziom ten zmieni się odpowiednio z 25-45 proc. na 55-70 proc. Wyjątek uczyniono dla Portugalii, Irlandii i Grecji, dla których termin uzyskania tych poziomów przesunięto na koniec 2008 r. Ta nowelizacja podnosi i różnicuje także poziomy recyklingu dla poszczególnych rodzajów opakowań: 60 proc. dla szklanych, 55 proc. dla papierowych i tekturowych, 50 proc. dla metalowych i 20 proc. dla plastikowych. Obecne problemy z wykonywaniem przez Polskę dyrektywy 94/62/WE wskazują, że i tym razem będziemy musieli zabiegać o okresy dostosowawcze.
W styczniu 2002 r. miało miejsce kolejne ważne wydarzenie legislacyjne UE. Przedstawiony został projekt dyrektywy w sprawie odpowiedzialności za szkody wyrządzone środowisku. Sprawca zanieczyszczenia zobowiązany będzie do naprawienia szkód oraz zapobiegania ich występowaniu. Dyrektywa odnosić się będzie do szkód powstałych po jej wejściu w życie. Różnego rodzaju organizacje społeczne uzyskają prawo domagania się od właściwych organów administracyjnych skutecznego egzekwowania obowiązków odszkodowawczych od zakładów wyrządzających szkody środowisku.
