Firmy doradcze zarobią na akcesji Polski do UE

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2003-02-10 00:00

Samorządowcy twierdzą, że bez pomocy firm doradczych nie będą w stanie pozyskać pieniędzy z funduszy strukturalnych UE. W latach 2004-06 mogą one zarobić na tego rodzaju usługach 40 mln EUR.

Niezbędnym warunkiem uzyskania przez Polskę dostępu do środków z unijnych funduszy strukturalnych i funduszu spójności (w latach 2004-06 Polska ma otrzymać z tych źródeł 11,4 mld EUR) jest zaakceptowanie przez Komisję Europejską Narodowego Planu Rozwoju (NPR). Projekt tego dokumentu, uzgodniony przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego, zakłada, że ponad 39 proc. kwoty środków z funduszy strukturalnych UE, czyli ponad 4,4 mld EUR (17,6 mld zł), ma być przeznaczone dla samorządów w ramach programu rozwoju regionalnego. Samorządowcy przyznają jednak, że bez pomocy firm doradczych nie będą w stanie skutecznie przeprowadzić procesów aplikacyjnych o europejskie fundusze.

Według zapisu przyjętego w NPR, na doradztwo związane z pozyskiwaniem środków z funduszy strukturalnych UE ma pójść 0,5 proc. ogółu tych środków. Szacuje się, że łącznie z innymi pieniędzmi w latach 2004-06 firmy doradcze obsługujące transfer unijnych funduszy pomocowych do polskich samorządów będą mogły zarobić 40 mln EUR (ponad 160 mln zł).

— Aplikowanie o środki unijne, zarówno na etapie konkretyzacji celów, sporządzania projektu, jak i popierania go przed Komisją Europejską, jest znacznie prostsze z udziałem doświadczonej firmy doradczej, w konsekwencji okazuje się tańsze niż przeprowadzanie całego procesu własnymi środkami przez organy administracji metodą prób i błędów — mówi Markus Felsner, szef brukselskiego biura Kancelarii Prawniczej Rodl & Partner.

Według niego, Polska powinna korzystać z doświadczeń Hiszpanii, Portugalii i Grecji ubiegając się o środki z funduszu spójności UE.

— Z uwagi na nieuchronną konkurencyjność polskich projektów kraje te wcale nie są chętne w dzieleniu się wiedzą. Również Komisja Europejska niechętnie podaje wytyczne co do konkretnych projektów. Być może sytuacja byłaby inna, gdyby do kontaktów dochodziło za pośrednictwem firm doradczych — uważa Edward Fedko, wicemarszałek województwa lubuskiego.

Doradztwo w pozyskaniu środków przedakcesyjnych i strukturalnych UE mają w swojej ofercie zarówno operujące w Polsce duże międzynarodowe firmy doradcze np. Ernest & Young, PricewaterhouseCoopers, jak i międzynarodowe kancelarie prawnicze, np. Rodl & Partner. Nie brakuje również polskich firm, oferujących tego rodzaju usługi, jednak często nie mają one doświadczenia. Kazimierz Kościelny, wicemarszałek woj. wielkopolskiego twierdzi, że urząd marszałkowski zamierza stworzyć listę profesjonalnych firm doradczych, które będzie rekomendował beneficjentom programów pomocowych.

— Samorząd województwa będzie beneficjentem tylko w nielicznych wypadkach. Będzie za to sprawował rolę koordynatora projektów pomocowych i dlatego jest szczególnie zainteresowany w nawiązywaniu kontaktów z doświadczonymi firmami doradczymi — twierdzi Kazimierz Kościelny.

Okiem eksperta

Będą kooperować

W miarę jak proces akcesji Polski do UE będzie nabierał tempa, można się spodziewać szybkiego rozwoju rynku firm doradczych pośredniczących w aplikowaniu pieniędzy z funduszy unijnych. Z oczywistych względów polskie firmy doradcze mają ograniczone możliwości konkurowania na tym polu z firmami z UE, dysponującymi wieloletnim doświadczeniem oraz zapleczem lobbingowym w Brukseli. Przyszłość leży w kooperacji. Zachodnie firmy doradcze będą zmuszone współpracować z polskimi partnerami znającymi tutejsze procedury i lokalne realia.

Jerzy Korolewicz

prezes Zachodniego Centrum Consultingowego Euro-Invest w Gorzowie Wlkp.

Okiem eksperta

Profesjonalizacja

Rynek doradztwa związanego z pozyskiwaniem środków z funduszy UE jest bardzo perspektywiczny. Jego bardzo istotnym ogniwem będą urzędy marszałkowskie, którym przypadła rola centrów selekcjonujących projekty ubiegające się o unijne wsparcie, a następnie koordynujących rozdział środków z funduszy UE. Dlatego niezwykle istotną kwestią jest maksymalna profesjonalizacja działań instytucji samorządowych w zakresie obsługi beneficjentów unijnych funduszy pomocowych.

Wojciech Stańda

dyrektor ds. szkoleń i konferncji firmy TEB Consulting