Firmy grupowo powalczą o swoje

Przedsiębiorcy będą mogli wnosić pozwy grupowe, które mogą ułatwić im walkę z kartelami oraz odzyskiwanie niektórych płatności

Pozwy grupowe od 2010 r. mogą składać tylko osoby fizyczne. Korzystają z tej możliwości głównie frankowicze, występując przeciwko bankom. Bardzo często jednak sądy odrzucają takie pozwy z przyczyn formalnych. Wyśrubowane wymogi dodatkowo znacznie wydłużają procedury i dlatego procesy grupowe ciągną się latami. Problemy te dostrzegło Ministerstwo Rozwoju i zaproponowało przepisy ułatwiające dochodzenie roszczeń w postępowaniach grupowych (we wtorek przyjęła je Rada Ministrów).

ZROZUMIENIE:
Zobacz więcej

ZROZUMIENIE:

Mariusz Haładyj, wiceminister rozwoju, wsłuchał się w głosy praktyków i opracował reformę pozwów grupowych. Marek Wiśniewski

Oprócz złagodzenia wymogów formalnych rząd umożliwił wnoszenie pozwów grupowych przedsiębiorcom. „Proponowane zmiany zmierzają do skrócenia i usprawnienia postępowań grupowych. Pozwolą także na rozstrzyganie w trybie postępowania grupowego większej ilości spraw, obejmujących także roszczenia przedsiębiorców. Możliwe będzie np. dochodzenie w jednym postępowaniu wielu roszczeń o zapłatę” — czytamy w uzasadnieniu projektu.

Na rękę słabszym

Oczywiście grupowe dochodzenie roszczeń przez firmy będzie możliwe, wtedy gdy będą one tożsame, czyli oparte na takiej samej podstawie faktycznej i prawnej. Przedsiębiorcy będą mogli niekiedy zbiorowo iść do sądu przeciwko wspólnemu dłużnikowi, gdy ich żądania będą ujednolicone i w tej samej wysokości. W praktyce pozew grupowy może być szczególnie pomocny przeciwko kartelom, które wyrządziły szkody kontrahentom. — Dopuszczenie przedsiębiorców do pozwów grupowych jest słuszne i wychodzi naprzeciw rynkowym oczekiwaniom. Firmy także powinny mieć prawo wspólnego bronienia swoich interesów.

Zapewne zaistnieje wiele sytuacji, gdy zbiorowe pójście do sądu będzie skuteczniejsze niż zmaganie się w pojedynkę z nierzetelnym kontrahentem. Może to być dogodne narzędzie dochodzenia ujednoliconych roszczeń finansowych — mówi Zbigniew Drzewiecki, adwokat z kancelarii prawnej Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy. Zmiany popiera Agata Ksionda, radca prawny z kancelarii Allen & Overy. — Przyznanie przedsiębiorcom możliwości wnoszenia pozwów grupowych jest niewątpliwie słusznym rozwiązaniem, zgodnym z prawem europejskim. Nie widzę przyczyn, dla których obecna ustawa nie przyznaje prawa do procesu grupowego przedsiębiorcom — mówi Agata Ksionda.

Nowe regulacje mają też ułatwić, usprawnić i przyspieszyć procedurę postępowań grupowych (ramka). — Największą bolączką jest skomplikowana i długotrwała procedura, co zniechęca do występowania z pozwami grupowymi. Pomocna będzie zmiana polegająca na tym, że nie na rozprawie, ale na posiedzeniu niejawnym sąd zdecyduje o dopuszczalności pozwu. Ponadto zaskarżenie postanowienia o ustaleniu składu grupy nie będzie już zawieszać postępowania, co obecnie wydłuża sprawę o miesiące — dodaje Zbigniew Drzewiecki.

Mogło być jeszcze lepiej

Prawnicy wskazują również na rozwiązania, których zabrakło, a które jeszcze bardziej pomogłyby grupom. — Aby rzeczywiście przyspieszyć postępowania, należałoby wyłączyć możliwość przystępowania do grupy nowych członków na etapach między złożeniem pozwu a ogłoszeniem w mediach o wszczęciu postępowania grupowego. Konieczność składania kolejnych odpowiedzi na pozew nowo przystępującym osobom wydłuża postępowania nierzadko o miesiące, a nawet rok — zauważa Agata Ksionda.

— Ministerstwo Sprawiedliwości powinno też wydać przepisy wykonawcze w celu nadania tzw. szybkiej ścieżki rozpoznawania pozwów grupowych — twierdzi Zbigniew Drzewiecki. Ustawą zajmie się Senat. © Ⓟ

Dobre zmiany

Rozszerzenie możliwości dochodzenia w postępowaniach grupowych roszczeń o: bezpodstawne wzbogacenie ustalenie odpowiedzialności wynikającej z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia zapłatę wynikających z niewykonania lub nienależytego wykonania umowy 2. Skrócenie czasu trwania postępowań grupowych: zniesienie obowiązku rozstrzygania na rozprawie o dopuszczalności postępowania grupowego merytoryczne rozstrzyganie przez sąd zażalenia na postanowienie o dopuszczalności postępowania grupowego umożliwienie rozpoznania sprawy, w czasie gdy sąd drugiej instancji rozpoznaje zażalenie na postanowienie w zakresie składu grupy

Praktyczne bariery

Po wniesieniu do sądu pozwu grupowego termin oczekiwania na wyznaczenie pierwszej rozprawy wynosi co najmniej kilka miesięcy, a zazwyczaj kilkanaście miesięcy. Faza tzw. certyfikacji, czyli uznania sprawy za dopuszczalną w postępowaniu grupowym, jak i zatwierdzenie ostatecznego składu grupy często kończy się dopiero po ok. 1,5 roku. Największym problemem jest w ogóle doprowadzenie do rozpoczęcia właściwego procesu. Przepisy są tak rygorystyczne, że bardzo często sądy nie rozpoczynają procesów po uznaniu pozwu grupowego za niedopuszczalny. Z danych resortu sprawiedliwości wynika, że w latach 2010- -15 złożono ok. 200 pozwów grupowych, z czego blisko połowa została odrzucona jako niedopuszczalne z powodu niespełnienia ustawowych wymogów formalnych. Jako przykłady można podać kilka pozwów przeciwko skarbowi państwa o ustalenie jego odpowiedzialności za sprawę Amber Gold. Także w sprawie 3 tys. frankowiczów przeciw Bankowi Millennium sąd okręgowy odrzucił pozew jako niedopuszczalny (dopiero sąd apelacyjny uchylił decyzję niższej instancji i dopuścił pozew).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Firmy grupowo powalczą o swoje