Rząd wychodzi naprzeciw oczekiwaniom biznesu. Wkrótce skończy się gehenna przedsiębiorców związana z biurokratyczną mitręgą dotyczącą zezwoleń na pracę cudzoziemców — wynika z projektu ustawy opracowanego przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS).
Konieczna reforma
Niedobór pracowników to obecnie jeden z najpoważniejszych problemów, spędzający sen z powiek wielu polskim przedsiębiorstwom. Organizacje biznesowe od dawna apelują do rządu o szerokie otwarcie rynku pracy dla cudzoziemców, głównie Ukraińców, dzięki czemu deficyt rąk do pracy zostałby ograniczony. Według MRiPS przede wszystkim brakuje ludzi do pracy w budownictwie, handlu i usługach, operatorów maszyn w przemyśle oraz kierowców samochodów ciężarowych.

Barierą w zatrudnianiu obcokrajowców jest skostniały i nadmiernie sformalizowany system udzielania zezwoleń na pracę, znacznie wydłużający czas oczekiwania na decyzję.
— Zatrudniam obcokrajowców, głównie obywateli Ukrainy. Załatwienie w urzędzie zezwolenia na ich pracę to gehenna. Nie dość, że długo się czeka, nawet 30 dni, a bywało także dłużej, to jego przedłużenie również zabiera sporo czasu. Do tego dochodzi ogrom papierologii i spędzanie całych dni w urzędzie pracy. Firmę prowadzę od wielu lat i jeszcze nigdy nie załatwiłam szybko zezwolenia dla pracownika, a czas jest kluczowy, bo przez przewlekłe procedury ponosimy realne straty. Przedsiębiorcy muszą mieć możliwość szybkiego i łatwego uzyskiwania zezwoleń na pracę — mówi prosząca o anonimowość właścicielka firmy transportowej z woj. warmińsko-mazurskiego.
Opowiada o sytuacji przypominającej scenę rodem z gangsterskiego filmu.
— Raz zdarzyło się, że z powodu niedopatrzenia w papierologii nieumyślnie nie zgłosiliśmy w urzędzie pracy jednego pracownika. Proszę sobie wyobrazić, że urząd nasłał straż graniczną i wielu funkcjonariuszy w pełnym rynsztunku bojowym otoczyło nasz dom. Mamy małe dzieci, byliśmy wstrząśnięci. Urzędnicy wnioskowali o surową karę. Na szczęście w sądzie wszystko skończyło się dobrze — relacjonuje nasza rozmówczyni.
Zmiany proponowane przez rząd mają na celu zreformowanie obecnego systemu, który nie przystaje do rynkowej rzeczywistości. Przede wszystkim wszystko ma się odbywać elektronicznie dzięki wykorzystaniu obecnego systemu teleinformatycznemu Syriusz, który zostanie rozbudowany i dostosowany do reformy (ramka).
„System teleinformatyczny umożliwi kontakt pracodawcy, jak również samego cudzoziemca, z organem wydającym zezwolenia na pracę cudzoziemców. Będzie to możliwe poprzez konto, którego założenie będzie obowiązkowe zarówno dla pracodawcy, jak cudzoziemca. Poprzez konto cudzoziemiec będzie mógł sprawdzić m.in., czy wydano zezwolenie na pracę. Decyzje wydawane w postępowaniach o wydanie zezwoleń na pracę cudzoziemców będą doręczane elektronicznie. Elektronicznie będą również prowadzone postępowania odwoławcze w tych sprawach” — czytamy w uzasadnieniu projektu.
Poznaj program kongresu “HR Summit 2022”, 19-20 września, Warszawa >>
Dobra zmiana
Arkadiusz Pączka, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich, chwali projekt.
— Od dawna apelowaliśmy o taką reformę. Polskie firmy cierpią z powodu braku rąk do pracy, a problem może istotnie złagodzić ułatwienie zatrudniania cudzoziemców, np. obywateli Ukrainy, którzy uciekli przed wojną i szukają u nas pracy. Uzyskanie pozwolenia to obecnie droga przez mękę. Biurokracja jest ogromna, a czas oczekiwania zbyt długi. Słyszałem o przypadku przedsiębiorcy, który czekał na zezwolenie kilka miesięcy. Tak być nie może. Cieszymy się z projektu ministerstwa, gdyż takich rozwiązań oczekują przedsiębiorcy. Zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy jest ogromne. Mamy nadzieję, że system teleinformatyczny do obsługi tego procesu będzie sprawny, wydolny i skuteczny — mówi Arkadiusz Pączka.
W latach 2015-21 liczba zezwoleń na pracę cudzoziemców w Polsce wzrosła 8-krotnie. MRiPS szacuje, że w najbliższym czasie polski rynek pracy będzie rósł o kilkanaście procent rocznie.
Tyle pozwoleń na pracę dla cudzoziemca wydano w Polsce w ubiegłym roku...
... a tyle wydano na pracę sezonową.
To liczba oświadczeń o powierzeniu pracy cudzoziemcowi w 2021 r.
Tylu Ukraińców znalazło pracę w Polsce od wybuchu wojny do końca lipca 2022 r.
— pełna elektronizacja procesu uzyskiwania zezwolenia na pracę cudzoziemca (składanie wniosku, sprawdzanie statusu pracownika, odbieranie zezwolenia, wpis o powierzeniu pracy)
— likwidacja wymogu uzyskiwania informacji starosty o możliwości zaspokojenia potrzeb kadrowych przedsiębiorcy (tzw. test pracy)
— zniesienie instytucji przedłużenia zezwolenia na pracę w przypadku kontynuowania pracy na tym samym stanowisku (powierzanie pracy w oczekiwaniu na wydanie kolejnego zezwolenia na pracę na tym samym stanowisku)
— odmowa wydania zezwolenia na pracę, gdy pracodawca zalega powyżej dwóch miesięcy ze składkami na ZUS lub zaliczkami na podatek dochodowy
— przeciwdziałanie wyzyskowi cudzoziemców — muszą otrzymywać wynagrodzenie takie jak Polacy na takich samych stanowiskach lub wykonujący taką samą pracę
— powstanie baza wynagrodzeń, dzięki której będzie można ocenić, czy płaca oferowana obcokrajowcowi odpowiada wynagrodzeniom na lokalnym rynku pracy
— za pomocą systemu teleinformatycznego będzie możliwe monitorowanie rzeczywistego powierzenia pracy cudzoziemcowi, m.in. na podstawie informacji pozyskanych z innych systemów teleinformatycznych na temat daty wjazdu i wyjazdu cudzoziemca z Polski oraz treści zgłoszeń pracodawcy o podjęciu lub niepodjęciu pracy przez cudzoziemca, a także przez sprawdzenie, czy odprowadzane są składki na ubezpieczenie społeczne
— system teleinformatyczny dotyczący zezwoleń na pracę zostanie połączony z systemami teleinformatycznymi dotyczącymi wiz i zezwoleń na pobyt cudzoziemców oraz systemem zawierającym dane dotyczące przekraczania przez nich granicy
