Czytasz dzięki

Firmy najmocniej gryzie korupcja

opublikowano: 04-03-2020, 22:00

Łapownictwo i nadużycia księgowe to najczęstsze przestępstwa — wynika z badania PwC wśród 5 tys. przedsiębiorców z 99 krajów.

Aż trzykrotnie wzrosło zagrożenie korupcją oraz nadużyciami księgowymi w firmach w Polsce — wynika z „Global Economic Crime Survey”, raportu firmy doradczej PwC wskazującego największe zagrożenia uderzające w przedsiębiorców. W tym roku na korupcję wskazało 54 proc. ankietowanych menedżerów z Polski. Rok wcześniej było to 17 proc.

Na świecie łapownictwo i korupcję jako największe zagrożenie wskazało 30 proc. respondentów. Z badania w Polsce wynika, że 40 proc. firm zostało „poproszone” o zapłacenie łapówki, natomiast 41 proc. straciło przez nieuczciwego konkurenta, który łapówkę komuś wręczył.

— W ostatnim czasie obserwujemy wzrost świadomości polskich przedsiębiorców w zakresie zagrożeń związanych z korupcją. Z tego wynika tak zauważalny wzrost jej wykrywalności — wyjaśnia Marcin Klimczak, szef zespołu PwC ds. usług śledczych i wykrywania nadużyć.

Na drugim miejscu wśród największych zagrożeń firmy wskazały machlojki księgowe (w Polsce to problem dla 49 proc., na świecie dla 28 proc.). W przypadku naszego kraju również nastąpił aż trzykrotny wzrost tego zagrożenia (poprzednio dla 17 proc. ankietowanych). Badanie PwC wykazało, że na trzecim miejscu największych zagrożeń dla polskich firm są ex aequo cyberprzestępczość i nieetyczne prowadzenie biznesu (po 29 proc. wskazań).

Straty, jakie ponoszą polskie firmy z powodu przestępstw gospodarczych, są wymierne i bardzo bolesne. Aż 35 proc. pytanych zadeklarowało straty finansowe przekraczające 4 mln zł. Co czwarta firma wyliczyła je w przedziale 400 tys. — 4 mln zł. Co może być zaskakujące, w Polsce przestępstwa wobec firm najczęściej popełniają… zatrudnieni w nich członkowie zarządu i menedżerowie średniegoszczebla (powiedziało tak 60 proc. ankietowanych). Osoby z zewnątrz były sprawcami 34 proc. nadużyć i przestępstw. Co czwarty menedżer szkodzący własnej firmie uzyskiwał pomoc z zewnątrz.

— Gdy dochodzi do oszustwa, bezpośrednie straty finansowe są dopiero początkiem kłopotów. Towarzyszą im kolejne, mniej policzalne, ale nawet znacznie bardziej szkodliwe, jak szkody wpływające na markę firmy, utrata pozycji rynkowej, aż do zniszczenia morale pracowników — dodaje Marcin Klimczak.

Z raportu wynika, że jedynie połowa polskich firm, które padły ofiarą przestępstw czy nadużyć gospodarczych, zdecydowała się na przeprowadzenie wewnętrznego śledztwa. Jeszcze mniej, bo tylko 11 proc. zawiadomiło organy ścigania. Ponadto jedynie co trzecia firma w naszym kraju stwierdziła, że doświadczenie nadużycia ją wzmocniło (na świecie co druga). W Polsce najczęściej stosowanymi metodami kontrolnymi w obszarze nadużyć są monitoring transakcji i korespondencji, przegląd dokumentów i wizualizacja danych.

Niestety, aż 44 proc. ankietowanych firm w naszym kraju nie wykonuje żadnych działań lub wykonuje jedynie nieformalne weryfikacje czy monitoring kontrahentów. Tegoroczne badanie przeprowadzono na 5018 firmach (76 z Polski) z 99 krajów świata, działających w 30 branżach i sektorach, z których aż 1/3 to spółki giełdowe. Większość respondentów (75 proc.) miała przychody powyżej 40 mln zł.

Poznaj program konferencji "Ochrona sygnalistów - nowe wyzwania dla organizacji", 18 maja 2020, Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane