Firmy nie dokładają się do szkolnej wyprawki

DI, Metro
opublikowano: 2011-08-26 08:27

Po 2 tys. zł „kredkowego” dla dzieci dostaną pracownicy KGHM. Ale w szkolnych wydatkach wspomagają rodziców tylko nieliczne firmy. Pozostali muszą głęboko sięgnąć do własnych portfeli – czytamy w "Metrze".

W czwartek naukę rozpocznie w Polsce ponad 6 mln uczniów. Prawdziwy szturm na stoiska ze szkolnymi przyborami spodziewany jest w sklepach w ten weekend. Nielicznym szczęściarzom w wydatkach ulży pracodawca.

Bardzo hojna jest jedna z najbogatszych spółek skarbu państwa, KGHM. Blisko 9 tys. rodziców dzieci od pierwszej klasy podstawówki do ostatniej klasy szkoły ponadgimnazjalnej dostanie po 2 tys. zł. - Chcemy ich wspomóc w szkolnych wydatkach, ale nie będziemy sprawdzać, na co konkretnie przeznaczą tę kwotę – mówi Anna Osadczuk, rzeczniczka KGHM.

Biedronka wszystkim pracownikom, których dzieci rozpoczną naukę w pierwszej klasie przekazała tornistry z wyposażeniem. Po kilkaset złotych dostaną rodzice pracujący w firmie Danone.

Rodzice zdani tylko na pomoc państwa dostaną wsparcie mniej niż skromne. Rząd przygotował po 180 zł dla rodzin, gdzie dochód nie przekracza 351 zł netto na osobę. 10 tys. wyprawek przygotował Caritas.