Akcenta postanowiła zbadać poziom wiedzy małych przedsiębiorców na temat forwardu. Badanie przeprowadzone na 100 eksporterach i takiej samej liczbie importerów pokazało jednak, że firmy niewiele wiedzą o najpopularniejszym sposobie zabezpieczenia ryzyka zmiany kursów walut. Co prawda 31 proc. eksporterów i 35 importerów spotkało się z terminem forward i dobrze wie, co on oznacza, a 25 proc. eksporterów i 31 proc. importerów mniej więcej orientuje się w znaczeniu tego terminu. Jednak po zadaniu szczegółowych pytań okazuje się, że poziom wiedzy nawet wśród tych, którzy ją deklarują, jest dramatycznie niski. Aż 33 proc. wynosił odsetek odpowiedzi „nie wiem” na pytania o prawdziwe albo fałszywe stwierdzenia dotyczące forwardów. Ponadto aż 40 proc. firm uważa, że od forwardów można odstąpić, a 37 proc. jest zdania, że forward służy generowaniu dodatkowych zysków.
— Od umowy forwardu nie można odstąpić. Transakcja zakupu lub sprzedaży po danym kursie następuje bez względu na kurs rynkowy. Między innymi dlatego celem forwardów nie jest zarabianie, ale zapewnienie firmie przewidywalności marż — tłumaczy Radosław Jarema, dyrektor zarządzający Akcenty. Jednocześnie 43 proc. badanych firm nie wie, że forwardy są bezpłatne, a 36 proc. nie zdaje sobie sprawy, że taki produkt jest oferowany nie tylko przez banki. © Ⓟ