Firmy ostrożnie tną kadry i płace

Jarosław Królak
29-07-2009, 00:00

Aż 83 proc. dużych firm i 84 proc. małych i średnich nie zamierza obniżać zarobków pracownikom. Kryzys nam złagodniał?

Wyraźne oznaki optymizmu na rynku pracy

Aż 83 proc. dużych firm i 84 proc. małych i średnich nie zamierza obniżać zarobków pracownikom. Kryzys nam złagodniał?

Sytuacja na rynku pracy nie jest tak dramatyczna jak się zewsząd słyszy, a redukcje zatrudnienia i wynagrodzeń wcale nie są drastyczne. W okresie jesień 2008 — wiosna 2009 r. zatrudnienie ograniczyło co prawda 70 proc. dużych firm, jednak redukcje nie przekraczały 5 proc. stanu załogi. Małe i średnie firmy były jeszcze ostrożniejsze. Z badań wśród Gazel Biznesu wynika, że zatrudnienie zmniejszyło tylko 33 proc. przedsiębiorców.

I wiele wskazuje na to, że sytuacja w następnych kwartałach może się nawet poprawiać.

Obniżać zarobki pracownikom zamierza tylko 9 proc. dużych przedsiębiorstw i 8 proc. małych i średnich firm.

— Okazuje się, że wpływ kryzysu gospodarczego w Polsce na politykę personalną jest ograniczony. Firmy pamiętają bowiem problemy z pozyskiwaniem rąk do pracy z lat 2006-2008 i obecnie — jeśli już zwalniają — to bardzo ostrożnie — mówi Jacek Męcina, ekspert PKPP Lewiatan.

Pierwsza jaskółka…

Optymizmem dla przyszłości naszej gospodarki powiało już z poniedziałkowego raportu NBP. Bank centralny obwieścił, że w najbliższym czasie będą rosnąć inwestycje i mniej firm planuje zwolnienia i obniżki płac. Te dobre prognozy potwierdziły przedstawione wczoraj niezależne badania PKPP Lewiatan i firmy doradczej KPMG..

— Nasz raport pokazuje obraz rynku pracy widziany oczami ponad 500 dużych przedsiębiorców. Po pierwsze, firmy nie mają kłopotów ze znalezieniem kandydatów do pracy. Problemu braku kadr nie dostrzega ponad połowa firm. Jednak z powodu kryzysu większość pracodawców w sposób wyważony podejmuje decyzje o redukcjach zatrudnienia. Menedżerowie myślą bardziej o optymalizacji zatrudnienia poprzez wymianę słabszych pracowników na lepszych — mówi Leszek Wroński, partner w KPMG.

Z raportu wynika, że 26 proc. firm zamierza utrzymać stan kadr, ale zwiększyć wydajność i efektywność pracy. Pracownicy bowiem niechętnie godzą się na zmniejszanie wynagrodzeń.

Tylko co czwarty jest gotów na to się zgodzić. Większość jest gotowa zmienić stanowisko pracy lub dział, zrezygnować ze świadczeń pozapłacowych czy skrócić czas swojej pracy.

Co ciekawe, firmy niezbyt są zainteresowane elastycznymi formami pracy.

— Mniej niż 1/3 przedsiębiorstw decyduje się na urlopy bezpłatne czy telepracę. Co piąta firma zaś stara się dociążyć zatrudnionych pracą — dodaje Leszek Wroński.

Poszukiwani do pracy

Mimo relatywnego nasycenia rynku pracy, firmy mają niemałe trudności ze znalezieniem odpowiednich specjalistów i kadry technicznej.

— W czasie kryzysu wzrosło zapotrzebowanie m.in. na techników, elektroników, elektryków, mechaników, automatyków czyli kadrę techniczną. Co trzecia firma ma kłopoty z ich pozyskaniem. Równie krucho jest z inżynierami — mówi Rafał Cegielski z KPMG.

Powodzeniem cieszą się też robotnicy wykwalifikowani. Wzrosło zapotrzebowanie na kadrę menedżerską. Mniejszym wzięciem niż jeszcze w 2008 r. cieszą się przedstawiciele handlowi i operatorzy maszyn i urządzeń. Niemal zanikło zapotrzebowanie na robotników bez kwalifikacji.

Jarosław

Królak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Firmy ostrożnie tną kadry i płace