Firmy papiernicze mogą mieć kłopot

Wojciech Twardziak
opublikowano: 2002-10-31 00:00

Producenci i importerzy papieru mogą zostać objęci opłatą z tytułu praw autorskich. Taki obowiązek wynika ze znowelizowanej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Wszystko w rękach ministra kultury oraz prezydenta.

Przykra niespodzianka dla firm papierniczych. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, producenci i importerzy papieru służącego do reprografii mogą zostać objęci opłatą z tytułu praw autorskich. Jej wysokość może sięgać nawet 3 proc. wpływów uzyskanych ze sprzedaży.

— Nasza organizacja jest inicjatorem zmian. Jedną z nich jest zapis dotyczący nośników. Jednak nie chodziło nam o papier, lecz o materiały eksploatacyjne, takie jak tusze czy tonery. Do ustawy zostanie wydane odpowiednie rozporządzenie określające kategorie urządzeń i nośników objętych tą opłatą i nie sądzę, by wśród nich znalazł się papier — uspokaja Andrzej Gąsiorowski, prawnik ze Stowarzyszenia Kopipol, organizacji zarządzającej prawami autorskimi.

Mimo to ustawa daje taką możliwość i nie ma gwarancji, że ktoś z niej nie skorzysta.

— Teoretycznie papier może zostać obłożony taką opłatą, jednak o tym, jakiego rodzaju nośników będzie ona dotyczyć, zadecyduje minister kultury wydając odpowiednie rozporządzenie — mówi Iwona Kuś, radca prawny w wydziale prawa autorskiego i prawa pokrewnego w resorcie kultury.

Ryzyko, że papier może jednak trafić na listę, istnieje. Tego też obawiają się importerzy i producenci papieru.

— Ustawa jest tak sformułowana, że umożliwia nałożenie takiej opłaty na wszystko, co może posłużyć jako nośnik kopiowanych dzieł — komentuje Cezariusz Szlachcic, prezes firmy Cezex, importera i hurtownika papieru.

Obawy przedsiębiorców wydają się uzasadnione. Tekst ustawy dotyczący czystych nośników związanych z urządzeniami reprograficznymi w żaden sposób nie sugeruje, że papier nie kwalifikuje się do grupy takich produktów.

— O produktach, jakie w rozumieniu tej ustawy zostaną zakwalifikowane do czystych nośników, ma zadecydować minister kultury. Nie mamy żadnej gwarancji, że papier nie będzie tak potraktowany. Dlatego chcemy, by zapis dotyczący czystych nośników został zmieniony. Nasza firma porozumiała się już z drugim znaczącym producentem z branży w celu podjęcia działań, które zmieniłyby te zapisy — mówi Jacek Wojtaszek, radca prawny spółki Kostrzyn Paper.

Tym producentem jest International Paper Kwidzyn.

— Ustawa jest nieprecyzyjna, dlatego będziemy zabiegali u prezydenta o to, by jej nie podpisał lub żeby zostało wprowadzone do niej zastrzeżenie, które wykluczałoby papier jako czysty nośnik używany do kopiowania — mówi Jerzy Majewski, prezes Kwidzyna.