Firmy potrzebują długofalowych strategii

Marlena Kaczmarek
opublikowano: 2000-12-15 00:00

Firmy potrzebują długofalowych strategii

Długofalowa strategia jest niezbędna do skutecznego zarządzania firmą. Niestety, ustalana jest najczęściej tylko w dużych firmach i to na okres nie przekraczający pięciu lat. Elementem strategii powinna też być polityka gospodarowania nieruchomościami, gdyż ich umiejętne wykorzystywanie niejedną firmę uratowało od bankructwa.

Twierdzenie, że „krótkofalowość jest rakiem, który toczy polską gospodarkę” stało się już prawie sloganem. Pomimo to, dydaktycznego efektu raczej nie osiągnęło. Tylko duże polskie firmy mają długofalowe strategie, wyznaczające kierunki działania i rozwoju przedsiębiorstwa. Znacznie rzadziej takim kompleksowym planem posługują się firmy średnie i małe.

Tylko pięć lat

— Prowadzenie każdej firmy wymaga zarządzania strategicznego. Jednak posiadaniem długofalowej strategii pochwalić się może tylko część polskich przedsiębiorstw i to najczęściej dużych. W większości z nich plany obejmują jedynie pięć najbliższych lat, a to zdecydowanie za krótki okres. Ponadto często zdarza się, że firma decyduje się na realizację danego projektu, przy czym inwestycja ta nie ma nic wspólnego z ustaloną strategią. Przypomina to grę szachisty, który zna tylko jeden ruch. Taki gracz nigdy nie wygra — przekonuje prof. Elżbieta Mączyńska ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.

Elżbieta Szarfańska z Ruchu, przyznaje, że strategia jej firmy została ustalona na lata 2000-2005.

— Z uwagi na wielkość naszego przedsiębiorstwa nie wyobrażam sobie działań firmy bez tak ważnego dokumentu. Strategia obejmuje swoim zakresem zadania marketingowe dotyczące działalności kolportażowo-handlowej, organizacji i zarządzania, doskonalenia funkcji finansowych przedsiębiorstwa. Jednym z głównych tematów merytorycznych jest też oczywiście gospodarka nieruchomościami — twierdzi.

Marnotrawstwo

Jednym z ważnych elementów, który powinien zostać uwzględniony w długofalowej strategii firmy, jest gospodarka nieruchomościami.

— Nieruchomości są dobrem wielokrotnego inwestowania, dlatego każde przedsiębiorstwo tworzące strategię powinno przede wszystkim uwzględnić w niej sposoby ich wykorzystania. Tymczasem znany jest mi niechlubny przykład zakładu mięsnego, który chcąc poprawić wyniki finansowe, zbyt szybko zdecydował się na sprzedaż części swojego gruntu. Na tym terenie wybudowano później hipermarket. Gdyby firma ta zamiast sprzedać ziemię, wydzierżawiła ją, zapewniłaby sobie stałe źródło dochodu. Tymczasem zakład sprowadził sobie pod nos konkurencję — tłumaczy Elżbieta Mączyńska.

Jak sobie radzą

Wiele przedsiębiorstw stara się odzyskać utraconą płynność finansową drogą sprzedaży posiadanych nieruchomości bądź inwestycji w nie. Przykładem tego typu polityki jest działalność Poznańskich Zakładów Przemysłu Odzieżowego Modena.

Firma ta, odnotowując od kilku lat straty, postanowiła diametralnie zmienić profil swojej działalności. Zarząd spółki podjął decyzję o rozpoczęciu inwestycji developerskich, koncentrując się na budownictwie mieszkaniowym i pod centra handlowe. Z tytułu tej działalności firma zamierza w 2001 roku osiągnąć dochód netto wysokości 20 mln zł. Drugim torem działań Modeny miała być sprzedaż posiadanych nieruchomości.

— Postanowiliśmy sprzedać nieruchomość o powierzchni 1,5 hektara wraz z budynkami administracyjnymi i głównym zakładem produkcyjnym w Poznaniu. Wartość gruntu wraz z budynkami wyceniliśmy na 250 USD (około 1000 zł) za metr kwadratowy. Chcemy też sprzedać magazyny w Poznaniu oraz nieruchomości w Rawiczu i Środzie Wielkopolskiej — mówi Robert Ołeniak, prezes Modeny.

Narastające długi zmusiły do wyprzedaży majątku także Polskie Koleje Państwowe. Firma pozbywa się aktualnie nieruchomości, które nie są wykorzystywane do działalności przewozowej.

— Decyzję o formie obrotu nieruchomościami podejmuje Dyrekcja Nieruchomości PKP. Ze sprzedaży majątku korzystamy od ponad roku. Zbędne nieruchomości oddajemy przedsiębiorstwom Skarbu Państwa w zamian za zaległości VAT-owskie i tym samym zmniejszamy nasze zadłużenie. Przyczyną takiej polityki jest oczywiście trwająca restrukturyzacja PKP — tłumaczy Janusz Kosicki, dyrektor PKP Zakład Nieruchomości w Poznaniu.

Nieoficjalnie wiadomo, że ze sprzedaży nieruchomości w całym kraju PKP zamierza uzyskać 50 mln zł.

Marlena Kaczmarek

[email protected]