Firmy potrzebują obcokrajowców

Dorota Zawiślińska
29-03-2018, 22:00

Rząd szykuje rozwiązania ułatwiające ściąganie cudzoziemców do pracy w Polsce. Pomogą w tym dotacje.

Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, podkreśla, że niepokojącym zjawiskiem w naszym kraju jest spadek liczby osób w wieku produkcyjnym. To efekt m.in. niskiego przyrostu naturalnego, starzenia się społeczeństwa i emigracji Polaków za granicę.

— Specjaliści rynku pracy wskazują, że w 2030 r. pracodawcy będą mieli problem z obsadzeniem w firmach co piątego stanowiska. Brakować będzie nie tylko pracowników wysokiego szczebla, ale również z kwalifikacjami podstawowymi — mówi minister inwestycji i rozwoju.

Obecnie największe braki kadrowe występują w branży produkcyjnej. Dotyczy to zarówno małych i średnich graczy, jak i dużych przedsiębiorstw, które już teraz zatrudniają pracowników spoza Polski, głównie z Ukrainy i Białorusi. Deficyt rąk do pracy widać również w przetwórstwie rolno-spożywczym.

— Potrzebujemy też pielęgniarek, lekarzy, informatyków i budowlańców. Choć najwięcej cudzoziemców pracujących w Polsce pochodzi z Ukrainy i Białorusi, to przybywają do nas także migranci z wielu innych kierunków, np. z Bangladeszu i Nepalu — zaznacza Jerzy Kwieciński.

Podczas ostatniego spotkania w kancelarii premiera na temat Konstytucji dla biznesu przedsiębiorcy wskazywali, że deficyt pracowników jest jednym z najważniejszych problemów,którym powinien zająć się rząd. Dlatego Rada Ministrów przygotowuje nowy dokument dotyczący polityki migracyjnej. Jej założenia przyjęła w ubiegłym tygodniu. Program ma być gotowy jeszcze przed wakacjami.

— Chcemy uzupełniać brakujące kadry cudzoziemcami w tych branżach i zawodach, w których występują luki kompetencyjne. Polityka migracyjna musi odpowiadać na potrzeby naszego rynku pracy, ale także migrantów i naszych obywateli, którzy przebywają poza granicami Polski i mogliby do niej wrócić. Wspomniana polityka będzie adresowana również do repatriantów, którzy zostali przesiedleni z naszych terenów do innych krajów. Chcemy im pomóc w powrocie do Polski — zapowiada Jerzy Kwieciński.

Paweł Chorąży, wiceminister inwestycji i rozwoju, zwraca uwagę, że celem pilotażu Poland Prize, ogłoszonego w lutym przez resort przedsiębiorczości i technologii, jest pomoc zagranicznym start-upom w rozwijaniu nowatorskich pomysłów w naszym kraju. Program oferuje granty i wsparcie merytoryczne, w tym m.in. technologiczne i prawne.

— W najbliższym czasie planujemy ogłosić nowe inicjatywy w ramach działalności Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej. Realizuje ona z pomocą funduszy unijnych projekty, których celem jest umiędzynarodowienie szkolnictwa wyższego i przyciągniecie zagranicznych studentów do Polski — zaznacza Paweł Chorąży.

Zapowiada, że w programach operacyjnych pojawią się działania wspierające firmy w pozyskiwaniu cudzoziemców. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy potrzebują obcokrajowców