Firmy powinnysię otworzyć na inne rynki

Sylwester Sacharczuk
opublikowano: 2011-09-21 00:00

Jak przedsiębiorstwa z sektora MSP mogą podnieść swoją konkurencyjność? Szansą jest wyjście za granicę

„Puls Biznesu” jako patron medialny Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw wraz z organizatorem przedsięwzięcia, czyli Regionalną Izbą Gospodarczą (RIG) w Katowicach zaczyna cykl „Szanse dla MSP”. Będziemy w nim wskazywać, jak przedsiębiorcy mogą zwiększyć konkurencyjność swoich firm i pisać o barierach, które przeszkadzają w rozwoju sektora małych i średnich firm w Polsce.

Przed firmami wiele barier

Jedną z niedocenianych przez firmy szans na rozwój jest internacjonalizacja przedsiębiorstwa, czyli — mówiąc prościej — zwiększenie obecności na rynkach zagranicznych. Mówimy o niej, gdy z zagranicą powiązana jest co najmniej jedna usługa lub produkt firmy. Niestety, większość polskich małych i średnich przedsiębiorstw wciąż jest pod tym względem na etapie raczkowania. Tymczasem internacjonalizacja to długotrwały proces, którego powodzenie zależy od uruchamiania kolejnych mechanizmów pozwalających stopniowo przełamywać bariery. A tych jest wiele, np. bariera językowa, mentalna, niski stopień mobilności czy obawa przed nieznanym. — Niestety, Polska nie ma programu wsparcia przedsiębiorstw w ich działalności międzynarodowej. Tymczasem potrzeba takiego programu jest bardzo duża — mówi Jerzy Samborski, prezes Unicorn SME Union Polska. Przemawia za tym choćby fakt, że Polska znalazła się na 23. pozycji wśród 33 państw ocenianych pod kątem wykorzystania przez firmy MSP pomocy publicznej w celu wejścia na rynki zagraniczne. W naszym kraju wykorzystane zostały zaledwie 3 proc. pomocy publicznej na ten cel. Krajami przodującymi w tej dziedzinie są Austria (47 proc. wykorzystania pomocy publicznej dla internacjonalizacji MSP), Turcja (32 proc.), Grecja i Litwa (po 17 proc.), Norwegia i Niemcy (po 14 proc.) oraz Hiszpania (10 proc). Jeśli chodzi o pomoc niefinansową, polskie MSP na internacjonalizację wykorzystały w 2009 roku również tylko 3 proc. jej wartości, co daje Polsce 16. miejsce wśród 33 państw. — Niedostateczna aktywność eksportowa firm z sektora MSP to poważny problem polskiej gospodarki. To powoduje, że ich po tencjał w dużym stopniu pozostaje niewykorzystany. A szkoda, ponieważ kontakty zagraniczne są bez wątpienia motorem wzrostu oraz pobudzają konkurencyjność firm i całej gospodarki — mówi Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej.

Przede wszystkim eksport

W Polsce internacjonalizacja przyjęła głównie formę eksportu produktów i usług oraz importu zaopatrzeniowego. Z eksportu korzysta ponad 50 proc. firm obecnych na zagranicznych rynkach. Inne formy są znacznie mniej popularne — 23 proc. stworzyło za granicą własne oddziały lub filie, w 7 proc. odbywa się to przez fuzje i przejęcia, 3 proc. to joint ventures, a 2 proc. — licencje. Mimo że w Polsce nie ma kompleksowego systemu wsparcia dla internacjonalizacji MSP, nie znaczy to, że polscy przedsiębiorcy są odcięci od form pomocy. Z czego mogą skorzystać? Po pierwsze, z programów zagranicznych, w tym Komisji Europejskiej, które adresowane są do MSP z wszystkich krajów UE. Jednym z nich jest program proeksportowy „Market Access Strategy” (Strategia dostępu do rynku), którego celem jest m.in. gromadzenie informacji o rynkach krajów trzecich i identyfikacja barier w dostępie do poszczególnych rynków i problemów w handlu.Ciekawy jest także program internacjonalizacji UE, który obejmuje zapewnienie unijnym firmom jak najlepszego dostępu do zagranicznych rynków i ochronę ich interesów. Przedsiębiorcy mogą tez skorzystać z pomocy Wydziałów Promocji Handlu i Inwestycji, które działają przy polskich ambasadach i konsulatach. Ich podstawowym celem jest właśnie wspieranie firm w internacjonalizacji. Wszelkie niezbędne informacje można uzyskać pod adresem: www.trade.gov.pl.

Łatwiej z izbą

Dużo łatwiej wejść firmie na zagraniczny rynek, gdy należy do izby gospodarczej. — Wiele izb działających na terenie kraju współpracuje z izbami w innych państwach z Europy i całego świata. Izby goszczą misje gospodarcze, organizują wyjazdy na targi zagraniczne i spotkania biznesowe z delegacjami z innych krajów — mówi Tadeusz Donocik, prezes RIG w Katowicach. Szczególnym rodzajem izb są izby bilateralne, które współpracują wyłącznie z jednym, wybranym krajem. — Dla nich proces internacjonalizacji przebiega w sposób bardziej płynny, wręcz naturalny — dodaje Tadeusz Donocik.