Po akcesji Polski do UE wynajem magazynów nadal będzie popularniejszy od ich budowy lub zakupu.
Zdaniem analityków, po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej wzrośnie liczba podpisywanych umów najmu magazynów. Zmniejszy się liczba pustostanów, a w dłuższej perspektywie wzrosną zasoby nowoczesnej powierzchni magazynowej. Nie należy się jednak spodziewać rewolucyjnych zmian. Ożywienie będzie następować stopniowo, wraz z poprawą sytuacji gospodarczej Polski.
Na rynku magazynowym ofert najmu jest więcej niż propozycji zakupu, większa jest również ich różnorodność, co sprzyja utrzymaniu dość niskich cen. To powoduje, że większość firm woli wynajmować niż kupować obiekty na własność.
— W przypadku najmu nie trzeba zaprzątać sobie głowy zarządzaniem nieruchomością. Najemca ma także więcej możliwości manewru. Po wygaśnięciu umowy może bowiem znaleźć sobie obiekty magazynowe w innej, dogodniejszej lokalizacji — tłumaczy Marta Jurek-Maciak, analityk ds. wyceny w agencji nieruchomości King Sturge.
Poza tym niska stopa zwrotu z inwestycji powoduje, że nie opłaca się dziś być właścicielem budynku. W takim przypadku zakup nieruchomości zamiast pomnażać zysk może spowodować utratę płynności finansowej nabywcy.
Warto dodać, że czas potrzebny na wybudowanie nowoczesnego magazynu uległ znacznemu skróceniu. Dzięki temu możliwe jest zapewnienie najemcy nowej powierzchni magazynowej w okresie krótszym niż 12 miesięcy.
Mała liczba zawieranych obecnie transakcji sprzedaży jest związana z dużą złożonością rynku magazynowego. W przypadku zakupu magazynu na własne potrzeby, dużą przeszkodę stanowią ograniczenia finansowe.
— Dlatego jednym z rozwiązań jest transakcja określana mianem „buy and lease-back”. Oznacza ono sprzedaż magazynu przez właściciela inwestorowi instytucjonalnemu z opcją późniejszego jego wynajmu. W ostatnim czasie na rynku coraz częściej dochodzi do takich właśnie transakcji — informuje Marta Jurek-Maciak.
Kolejną przeszkodą w zakupie magazynów przez ich późniejszych użytkowników jest trudność w ustaleniu ceny. Często okazuje się bowiem, że obiekt jest przeszacowany bądź też umowy najmu wygasają w momencie spadku czynszów.
Spodziewana po akcesji stabilizacja rynku z pewnością zachęci jednak nowych inwestorów. Będą budować magazyny na zasadzie inwestycji spekulacyjnych lub kupować gotowe obiekty jako długookresową inwestycję.
Obecnie największym popytem cieszą się powierzchnie magazynowe o wysokiej jakości z paletą usług towarzyszących, jak: zarządzanie relacjami z klientami, zarządzanie usługami, zwrotami, usługi okołosprzedażowe. Z drugiej strony istnieje nadwyżka starych magazynów, które stopniowo będą wyłączane z rynku.
— Generalnie będziemy wynajmować coraz więcej dobrych powierzchni logistycznych, a jednocześnie zamykać nawet atrakcyjnie położone magazyny, które nie będą w stanie sprostać rosnącym wymogom formalno-prawnym i jakościowym — zaznacza Zbigniew Mendel, prezes firmy Jago z Krakowa.