Małe i średnie firmy w większości nie poświęcają uwagi swoim rachunkom za prąd. I źle na tym wychodzą. — Wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle. Z naszych badań wynika, że każda firma z sektora MSP [małe i średnie firmy — red.] mogłaby zmniejszyć zużycie energii i gazu o 10- -20 proc., i to łatwo — mówi Paweł Owczarski, prezes Energii dla firm.
Najpierw trzeba wydać…
Niezależny dostawca energii elektrycznej przeprowadził badanie na próbie 100 firm z sektora MSP. Analizował możliwość redukcji zużycia mediów w ujęciu ilościowym.
— Konkluzje są takie, że firmy mogłyby zaoszczędzić, inwestując np. w energooszczędne oświetlenie. Ale niechętnie wydają na to pieniądze. Pomogłyby specjalne programy: rządowe lub unijne — zauważa Paweł Owczarski. Podobne refleksje ma Jakub Leszczyński, menedżer w Deloitte.
— W sektorach MSP i dużych firm można zaobserwować podobny poziom świadomości energetycznej, ale tym drugim jest łatwiej, zarówno jeśli chodzi o finansowanie ewentualnych inwestycji energooszczędnych, jak i o negocjowanie lepszych warunków u dotychczasowychdostawców — podkreśla Jakub Leszczyński.
Na szczęście programów finansujących inwestycje energooszczędne jest sporo. Ewa Rutczyńska-Jamróz, menedżer w Deloitte, zachęca firmy do zainteresowania się najnowszym programem Narodowego Funduszu Gospodarki Wodnej i Środowiska, w ramach którego do rozdysponowania jest 170 mln zł. Chodzi o dofinansowanie audytu energetycznego i elektroenergetycznego.
— Koszt takiego audytu może sięgać nawet 270 tys. zł — zauważa Ewa Rutczyńska-Jamróz.
…by potem oszczędzać…
Mariusz Duczek, dyrektor generalny w Bricks & Bits, oferującej energooszczędne systemy i urządzenia, a także wspomagającej finansowanie takich inwestycji, podkreśla, że czas zwrotu z takiego projektu to maksymalnie trzy lata. Podobne szacunki prezentuje Sławomir Huczała, szef Binary Helix, firmy produkującej reduktory obniżające koszty zużycia energii elektrycznej.
— Koszt reduktora to około 9 tys. zł. Często oferujemy jednak klientom urządzenie za darmo, a w zamian przez określony czas otrzymujemy udział w wygenerowanych oszczędnościach. To szczególnie atrakcyjne dla samorządów — tłumaczy Sławomir Huczała. W styczniu Binary Helix wprowadziło urządzenie na rynek i do dziś sprzedało już kilkaset urządzeń.
— A zapotrzebowanie szacuję na kilka tysięcy reduktorów rocznie — twierdzi Sławomir Huczała.
Firmy oferujące energooszczędne usługi i rozwiązania mają więc do zagospodarowania niemal dziewiczy rynek. Na dodatek ogromny.
— Sektor MSP to 250-300 tys. podmiotów. Dane wskazują, że tylko 50 tys. z nich zmieniło już sprzedawcę energii, a niewielka część wynegocjowała lepsze warunki u dotychczasowego dostawcy. Potencjał jest ogromny — uważa Paweł Owczarski.
…i są chętni
Zwłaszcza że potencjalni klienci nie odmawiają, kiedy proponuje im się obniżkę kosztów.
— Zainteresowanie klientów jest duże. Kierujemy ofertę głównie do sieci handlowych, które mają duże zapotrzebowanie na prąd do oświetlenia, klimatyzacji i chłodzenia produktów. Pracujemy też dla firm motoryzacyjnych i zarządzających biurowcami — wylicza Mariusz Duczek z Bricks & Bits.
Chętne są też samorządy. Józef Kurek, burmistrz Mszczonowa, zamontował już w mieście reduktory. Zorganizował też grupę zakupową, dzięki której miasto zaoszczędziło na prądzie 140 tys. zł rocznie.
— Teraz przygotowujemy przetarg na wymianę oświetlenia na bardziej energooszczędne. Sytuacja w gminach jest teraz trudna, nic więc dziwnego, że szukamy oszczędności — tłumaczy Józef Kurek.