Firmy rodzinne nie idą z duchem czasu

opublikowano: 14-03-2018, 22:00

Sukcesorzy narzekają na brak zrozumienia przez rodziców szans, jakie dają biznesowi nowe technologie.

Transformacja cyfrowa w coraz większym stopniu uwidacznia różnice między starszym i młodszym pokoleniem w firmach rodzinnych — pokazuje raport Instytutu Biznesu Rodzinnego i firmy doradczej PwC „O biznesie rodzinnym głosem sukcesorów. Różne ścieżki, te same priorytety”. Jedynie 7 proc. sukcesorów uważa, że ich przedsiębiorstwa mają strategię biznesową dopasowaną do obecnych czasów. Jednocześnie aż trzy czwarte jest zdania, że jej opracowanie ma kluczowe znaczenie dla firm. Ponadto 36 proc. sukcesorów odczuwa frustrację w związku z tym, że ich rodzice nie w pełni rozumieją szanse i zagrożenia, jakie niosą za sobą nowe technologie. Jako przedstawiciele młodego pokolenia, następcy od dzieciństwa obcują z nowoczesnymi narzędziami, czują się więc znacznie bardziej komfortowo w tej dziedzinie niż reprezentanci starszej generacji. Wiedzą też, jak użyć nowych rozwiązań, by firma się rozwijała.

— Proces przemian w firmach rodzinnych rozpoczyna się z reguły od sfery komunikacji, sprzedaży w sieci i marketingu, a także systemów zarządzania relacjami z klientem. Praktyczne zastosowanie nowych technologii w innych dziedzinach, takich jak produkcja, czy też połączenie wszystkich wyżej wymienionych procesów w strategię wielokanałowej sprzedaży jest znacznie trudniejsze i wymaga nieporównywalnie większych nakładów finansowych, co często wywołuje opór przedstawicieli starszego pokolenia — tłumaczy Adrianna Lewandowska, prezes Instytutu Biznesu Rodzinnego.

Ponadto sukcesorzy doceniają innowacje. Aż 82 proc. z nich jest przekonanych, że mają one fundamentalne znaczenie dla firmy, a tylko 15 proc. sądzi, że ich biznes dobrze sobie z nimi radzi.

— To pokazuje lukę kompetencyjną. Innowacje mogące umocnić pozycję rynkową przedsiębiorstwa wciąż w wielu spółkach nie są skutecznie wykorzystywane i nie wspierają ich rozwoju — mówi Piotr Wyszogrodzki, partner w PwC.

Dla ponad połowy podmiotów największą przeszkodą w ich tworzeniu są problemy wewnątrz firmy. W przypadku 21 proc. barierę stanowi niedostosowanie kultury organizacyjnej. Wśród przeszkód wymieniane są także nieadekwatność organizacji i procesów oraz brak współpracy między funkcjami, działami lub regionami. Raport pokazuje, że sukcesorzy mają jasną wizję przyszłości ich rodzinnego biznesu i konkretne pomysły na to, jak ją wcielić w życie — i to zarówno ci, którzy planują pozostać w firmie rodzinnej, jak i myślący o innej ścieżce kariery. Jedna trzecia firm będących pod nowymi sterami planuje silny wzrost w ciągu kolejnych pięciu lat. Osiągając coraz większą skalę działalności, zaczną poszerzać gamę oferowanych produktów i usług oraz wchodzić na nowe rynki — a przynajmniej takie są ich plany. Spora grupa przedsiębiorstw rodzinnych zmienia w tym celu strategię działania. W miejsce sprzedaży większości produktów w hurcie innym podmiotom decydują się na bardziej śmiałe działania pod własną marką. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Firmy rodzinne nie idą z duchem czasu