Firmy składają kolejne oferty

Mariusz Zielke
opublikowano: 2003-06-02 00:00

Dziś rozpoczyna się kolejna, warta 30 mln zł, tura przetargów na dostawę 600 pracowni internetowych w szkołach. Dla producentów komputerów to poważne źródło pieniędzy.

Do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu (MENiS) trafią dziś kolejne oferty na dostawę komputerów dla szkół, w których prawdopodobnie wystartują także firmy Aram i Comarch. Resort zamówi około 10 tys. pecetów w czterech przetargach. Wartość zamówień szacuje się na 30 mln zł. Przedstawiciele firmy oskarżanej o dostawy złych komputerów w poprzedniej turze twierdzą, że to zbliżający się przetarg jest przyczyną nagłośnienia sprawy w ministerstwie.

— Komuś zależy na tym, żeby zdyskredytować konkurentów — mówi Paweł Prokop, wiceprezes Comarchu.

Do nieprawidłowości jednak doszło. Dla firm produkujących komputery przetargi w MENiS są zaś jednymi z najważniejszych. W 2002 r. dwaj dostawcy pecetów dla MENiS — JTT i NTT — w dużej mierze dzięki dostawom dla tego resortu znaleźli się na pierwszych miejscach w rankingu producentów pecetów w Polsce, ustępując jedynie HP (które połączyło się z Compaqiem). Optimus, dawny lider rynku, który w 2002 r. nie startował w przetargach dla szkół, szybko tracił udziały w rynku.

Jest jednak druga strona medalu. Dostawy w resorcie edukacji są uważane przez specjalistów za mało intratne, realizowane na granicy opłacalności.

— Żeby zarobić na przetargach dla MENiS, trzeba bardzo mocno pilnować kosztów, inaczej będą to tylko dostawy robione dla udziałów w rynku i obrotu. Walka cenowa jest bardzo ostra, a marże niewielkie — mówi jeden z producentów PC.

Dlatego z przetargów w MENiS świadomie rezygnują zagraniczni producenci, tacy jak Dell czy HP. Po absencji w 2002 r. do gry powrócił Optimus, ale nie miał szans na zwycięstwo w żadnym konkursie. Mimo to nowosądecka firma wystąpi prawdopodobnie w czerwcowych przetargach dla MENiS.