Sygnatariusze listu do MRR sprzeciwiali się zamianie unijnych dotacji dla firm na pożyczki i poręczenia, którą resort zapowiadał na lata 2014-20 oraz domagali się rozmów o przyszłym kształcie unijnych funduszy. Wczoraj odbyło się pierwsze spotkanie autorów listu i przedstawicieli resortu.
— Jesteśmy zadowoleni, że MRR włączyło nas do rozmów — mówi Przemysław Sulich z firmy doradczej A1 Europe, jeden z autorów listu.
— Wprowadzanie większej liczby instrumentów zwrotnych wpisuje się w trendy europejskie. Jednak zanim zdecydujemy, w jakim stopniu je wykorzystamy, chcemy przeprowadzić rzetelne analizy. Trzeba pamiętać, że są też firmy, które postrzegają je bardzo pozytywnie — tłumaczy Waldemar Sługocki, wiceminister rozwoju.
Jego zdaniem, pomoc dla przedsiębiorców powinna być zdywersyfikowana w zależności od regionu i rodzaju inwestycji.
— W bogatszych województwach możliwości dofinansowania firm coraz bardziej ograniczają unijne przepisy. Na pewno dotacje powinny otrzymywać projekty najbardziej innowacyjne — twierdzi Waldemar Sługocki.
Pierwszym owocem spotkania będzie powołanie grupy roboczej.
— Zaprosimy do niej przedsiębiorców, m.in. przedstawiciela sygnatariuszy listu. Prace wystartują najpóźniej w marcu — dodaje Waldemar Sługocki.
