Firmy więcej zapłacą za faktoring

opublikowano: 20-01-2016, 22:00

Skutki obciążenia sektora finansowego nowymi daninami odczują także przedsiębiorcy korzystający z faktoringu.

Branża faktoringowa co roku notuje imponujący wzrost obrotów. Nie inaczej było w 2015 r., kiedy to firmy faktoringowe zrzeszone w Polskim Związku Faktorów (PZF) zwiększyły obroty aż o 17,38 proc., do 134,3 mld zł. W tym roku również spodziewają się dwucyfrowej dynamiki. Mniej zadowoleni mogą być jednak klienci, którzy powinni się liczyć z podwyżkami cen za ich usługi. To nieuchronny skutek nałożenia na sektor bankowy nowych danin, przede wszystkim podatku bankowego.

— Większość firm faktoringowych stanowi część sektora bankowego, którego obciążenia znacznie wzrosły. Dlatego też klienci muszą oswajać się z myślą, że ceny naszych usług także wzrosną w tym roku — mówi Dariusz Steć, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF. Jego zdaniem, nie stanie się to od razu, ponieważ faktorów obowiązują podpisane wcześniej umowy z klientami. Zmiany zostaną raczej rozłożone na cały 2016 r. I nie będą kosmetyczne.

— Mówimy o zwyżkach dwucyfrowych — twierdzi Dariusz Steć. Przy tym nie ominą one także tych faktorów, którzy nie są związani z bankami.

— Myślę, że skutki podatku bankowego odczujemy wszyscy. Nie wyobrażam sobie, żeby banki nie przerzuciły części jego kosztów także na nas — uważa Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services. Firmy faktoringowe pozostają jednak optymistyczne, jeśli chodzi o utrzymanie dynamiki wzrostu obrotów w najbliższym czasie.

— Pamiętajmy, że obciążenia nakładane na banki oznaczają niższy kapitał bankowy, który może zostać wykorzystany na kredytowanie firm. Mówi się nawet o kilkudziesięciu miliardach złotych kredytów, które nie zostaną z tego powodu udzielone. W dodatku giełda też się zamknęła. Ale firmy nadal będą szukać finansowania i ktoś tę lukę musi przejąć. To może być branża faktoringowa — mówi Piotr Konieczka, prezes BPS Faktor. W tym roku liderem branży pod względem wysokości obrotów został ING Commercial Finance (18,9 mld zł), na drugim miejscu mamy Raiffeisen Polbank (17,8 mld zł), a na trzecim BZ WBK Faktor (17 mld zł). Z faktoringu skorzystało łącznie 7095 klientów, w porównaniu z 6314 rok wcześniej. Faktorzy sfinansowali 6,57 mln faktur, w porównaniu z 5,45 mln w 2014 r. Najszybciej rozwijał się faktoring eksportowy (26,8 proc. wzrost) oraz faktoring pełny (25,8 proc.). PZF zaobserwował także, że faktorzy sięgają po coraz mniejsze faktury. Średnia wartość faktury przekazywanej do faktoringu wynosi obecnie niewiele ponad 20 tys. zł, o 2,55 proc. mniej niż rok temu. Jednocześnie wzrosła średnia liczba faktur przekazywanych faktorom — o 7,19 proc., do 925.

— To pokazuje, że firmy faktoringowe otwierają się na coraz mniejszych klientów. Faktoring jest produktem dedykowanym małym i średnim przedsiębiorcom — podsumowuje Dariusz Steć. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu