Firmy więcej zapłacą za usługi finansowe

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2016-01-31 22:00

Nie tylko banki przerzucą koszty podatku bankowego na klientów. Podwyżek można się spodziewać także w leasingu, faktoringu i ubezpieczeniach

Lawina podwyżek opłat, marż i prowizji, która ruszyła w ostatnim czasie w bankach, wyprzedza wprowadzenie nowego obciążenia. Instytucje finansowe przynajmniej w części chcą przerzucić koszty na klientów detalicznych i przedsiębiorców. Rzecz jasna, nikt do tego się oficjalnie nie przyzna. PKO BP tłumaczy się np., że ruchy w tabeli opłat nie mają związku z podatkiem bankowym. — Są procesem rutynowym w działalności każdego banku. Służą dostosowaniu świadczonych usług do preferencji klientów i aktualnej sytuacji rynkowej. Dokonywane są średnio raz w roku, w wyniku analizy rynkowej konkurencyjności oferty PKO Banku Polskiego. W 2011 r. do zmian doszło w listopadzie, w 2012 — we wrześniu, w 2013 — w sierpniu, w 2014 — w październiku, w 2015 — w maju, a w tym roku wejdą w życie 1 maja — wyjaśnia bank w komunikacie.

CENY WZROSNĄ:
CENY WZROSNĄ:
Nie ma obecnie żadnego czynnika, który mógłby sprzyjać spadkowi cen usług finansowych — mówi Wojciech Rybak, przewodniczący komitetu wykonawczego Związku Polskiego Leasingu (ZPL).
STUDIO P7

Lawina zmian

Bez względu na oficjalne powody, zmiany w cennikach usług bankowych w ostatnim czasie się nasiliły. Oprócz PKO BP w grudniu Citi Handlowy informował o podniesieniu opłat m.in. za konta firmowe, mBank od 15 stycznia podniósł niektóre opłaty klientom firmowym i detalicznym, a w Banku Pocztowym od lutego przedsiębiorcy zapłacą za konta.

— Drugi raz w ciągu kilku miesięcy cennik zmienia też BZ WBK — zauważa jeden z jego klientów-przedsiębiorców, który zastrzega anonimowość. W swoim panelu użytkownika odnotował on informację, że bank obniża opłaty za wpłaty zamknięte realizowane w skarbcu nocnym oraz w centrum obsługi gotówki, wprowadza opłatę za zmianę taryfy cenowej, w jakiej rachunek jest wprowadzony, a podwyższa opłaty za przelew elektroniczny, wpłatę pocztową zamkniętą oraz wpłatę bilonu w złotych powyżej 50 sztuk.

— Odbywa się to na zasadzie: coś podnosimy, coś obniżamy, ale w kalkulacji zbiorczej suma przychodów banku wzrośnie, ponieważ podwyżki są dokonywane w bardziej istotnych pozycjach przychodowych banków. Na przykład przelewy w bankowości elektronicznej kosztują 0,7 zł, a od marca 0,9 zł, czyli ok. 30 proc. więcej. A to już olbrzymia pozycja przychodowa w banku — komentuje przedsiębiorca. Banki mogą podwyższać także marże kredytów dla firm. O podniesieniu marż na hipotekach słychać już od dawna, w przypadku firm takie zmiany są trudniejsze do odnotowania.

— Marże mogą rosnąć, ponieważ kredyty obecnie są bardzo tanie ze względu na niskie stopy procentowe. Jednak zmiany w marżach za kredyty firmowe trudno zauważyć w ofertach banków, ponieważ są wyliczane indywidualnie dla każdego klienta — mówi Michał Zielke, członek zarządu funduszu pożyczkowego Bizon Capital.

Dwucyfrowe zwyżki

Jednak nie tylko banki zmienią cenniki dla przedsiębiorców w związku z podatkiem bankowym. Podwyżek można się spodziewać także w faktoringu, leasingu i ubezpieczeniach. Otwarcie mówiła o tym branża faktoringowa podczas konferencji na temat jej wyników.

— Większość firm faktoringowych to część sektora bankowego, którego obciążenia znacznie wzrosły. Dlatego też klienci muszą oswajać się z myślą, że ceny naszych usług także wzrosną w tym roku. I nie będą to kosmetyczne zmiany — należy się spodziewać dwucyfrowych zwyżek — ostrzegał Dariusz Steć, przewodniczący komitetu wykonawczego Polskiego Związku Faktorów (PZF). Natomiast Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services, zwracał uwagę, że zmiany nie ominą również tych firm faktoringowych, które nie są powiązane z sektorem bankowym. Jego zdaniem, banki przerzucą część kosztów tego podatku także na nich. Również leasing dla przedsiębiorców może być droższy.

— Co prawda realnie wpływ nowego podatku będziemy mogli ocenić dopiero w połowie roku, ale obciążenia nakładane na banki niewątpliwie wpłyną na sektor leasingu. Nie dotyczy nas bezpośrednio podatek bankowy, ale firmy leasingowe są klientami banków. Część z nich korzysta z finansowania w tych instytucjach, więc jeśli finansowanie będzie droższe, w efekcie wzrośnie również koszt leasingu — tłumaczy Wojciech Rybak, przewodniczący komitetu wykonawczego

Związku Polskiego Leasingu (ZPL) i prezes Millennium Leasing. Dodaje jednak, że nie należy się spodziewać zmian w czynnym portfelu leasingu, mogą one jednak dotyczyć nowych umów.

— Myślę, że biorąc pod uwagę rząd wielkości podatku bankowego, marże w leasingu mogą wzrosnąć o ok. 0,5 proc. — mówi Wojciech Rybak. Uspokaja, że na tle innych instytucji finansowych ten produkt i tak wypada stabilnie, bo umowy są kilkuletnie. Ponadto, na pewno koszt leasingu nie wzrośnie bardziej niż koszt kredytu i nadal w porównaniu z taką formą finansowania będzie tańszy.

— Do tego mamy dość ostrą konkurencję na rynku leasingu, więc klienci potrafią wynegocjować sobie niskie marże — twierdzi Wojciech Rybak. Na koszt leasingu wpływa jednak również koszt ubezpieczeń. A i te mogą kosztować więcej.

Bez złudzeń

Porównywarka cen ubezpieczeń komunikacyjnych Mfind.pl jako jeden z powodów, dla których zdrożeją w tym roku ubezpieczenia OC komunikacyjne, wymienia właśnie nowy podatek od aktywów. Podwyżki mogą jednak dotyczyć wielu innych obszarów ubezpieczeń. Sami ubezpieczyciele nie wiążą ewentualnych zmian tylko z podatkiem, choć przyznają, że może mieć w tym udział.

— Wprowadzenie podatku bankowo- -ubezpieczeniowego od aktywów dotknie raczej niewielu ubezpieczycieli i dlatego możliwych podwyżek nie wiążemy bezpośrednio z tym faktem. Ponadto, ewentualne konieczne podwyżki mogą zostać „zneutralizowane” przez „miękki” rynek ubezpieczeniowy, co w efekcie może prowadzić do utrzymania stawek na tym samym jak dotychczas poziomie. Nie należy natomiast pomijać kwestii przepisów wprowadzonych przez Dyrektywę Solvency II, które mogą wpłynąć na wycenę ryzyka przez ubezpieczycieli oraz konieczność analizy przyznawanych przedsiębiorstwom limitów ubezpieczeniowych. Ten fakt mógłby wpłynąć na ewentualne podwyżki cen ubezpieczeń — twierdzi Marcin Olczak, dyrektor zespołu ryzyk kredytowych i politycznych w Marsh Polska.

— Szybkie tempo wprowadzania nowego podatku sprawia, że ubezpieczyciele nie mają zbyt dużo czasu, żeby przygotować się do tak istotnej zmiany — zwraca uwagę Katarzyna Sadecka, dyrektor w STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi. Trzeba też pamiętać, że zgodnie z szacunkami podatek będzie dotyczył tylko 11 podmiotów rynku ubezpieczeniowego.

— Zwolnienie mniejszych ubezpieczycieli z obowiązku podatkowego może przyczynić się więc do zwiększenia konkurencyjności. Na razie należy oczekiwać skrupulatnego przyglądania się poczynaniom rywali. Z czasem prawdopodobny jest scenariusz przerzucania kosztów podatkowych, w szczególności związanych z nowymi umowami ubezpieczenia, na klienta, oraz na podmioty współpracujące z ubezpieczycielami — uważa Katarzyna Sadecka. Podatkiem na pewno objęta zostanie grupa PZU. Ubezpieczyciel nie odpowiedział na nasze pytanie o to, czy w związku z tym wprowadzi zmiany w cenniku. Bez względu jednak na to, czy będzie to miało związek z podatkiem, czy nie, przedsiębiorcy na pewno powinni się liczyć ze wzrostem cen za różne usługi finansowe w tym roku.

— Nie ma dzisiaj żadnego czynnika, który mógłby sprzyjać ich spadkowi — podsumowuje Wojciech Rybak.