W bieżącym kwartale firmy nieco mniej optymistycznie oceniają swoją sytuację ekonomiczną niż trzy miesiące wcześniej, pomimo, że nadal jest ona dobra i stabilna — wynika z najnowszej, kwartalnej ankiety Narodowego Banku Polskiego (NBP), w której udział wzięło 1691 przedsiębiorstw niefinansowych z całego kraju.
Wpływ na taką ocenę mogła mieć susza, która spowodowała ograniczenia w dostawie prądu. Jednocześnie wyniki ankiety pokazują, że rośnie popyt, zamówienia i produkcja, a spada odsetek firm, które deklarują popyt, jako barierę rozwoju. Lepsze perspektywy sprzedaży przekładają się na wzrost zatrudnienia oraz płac.
Prawie wszystkie badane firmy, poza tymi należącymi do sektora publicznego, zamierzają zwiększyć liczbę pracowników. Najbardziej dynamicznych zwyżek w tym zakresie można się spodziewać w handlu, wśród eksporterów oraz w firmach z udziałem kapitału zagranicznego. Rosnąć mogą także wynagrodzenia, pomimo że presja ze strony pracowników na ich podwyższenie jest słaba. Zaledwie ok. 8 proc. firm notuje obecnie wzrost nacisków płacowych. Niektóre firmy zaczynają mieć jednak problemy ze znalezieniem odpowiednich fachowców. Dlatego zmuszone są konkurować o pracownika wyższymi wynagrodzeniami.
— Wskazuje na to stopniowo malejący odsetek podmiotów oferujących nowym pracownikom niższe pensje niż osobom zatrudnionym wcześniej. Taką sytuację obserwujemy obecnie zwłaszcza w handlu — piszą autorzy raportu NBP. Przy tym podwyżki w ostatnim kwartale tego roku będą miały większy zasięg oraz wyższą wartość niż w poprzednim kwartale.
Jednocześnie można się spodziewać niewielkiego spowolnienia tempa wzrostu inwestycji. Może ono tylko ominąć przemysł, gdzie w dalszym ciągu rośnie odsetek firm zamierzających rozpocząć nowe projekty rozwojowe. Poza tym spora część przedsiębiorców planuje tylko ich przesunięcie w czasie (29,6 proc.). Ankieta pokazuje także, że zapotrzebowanie firm na kredyt będzie mniejsze niż w poprzednim kwartale, pomimo że dostępność takiego finansowania nadal jest wysoka. © Ⓟ