Firmy z grupy PZU inwestują w Kęty

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2002-11-08 00:00

Wartość obrotów walorami Grupy Kęty podczas czwartkowej sesji zaskoczyła giełdowych inwestorów. W drodze zawartych na giełdzie transakcji właściciela zmieniło łącznie 1,27 mln akcji o wartości ponad 112 mln zł. Pakiet ten stanowi około 12 proc. kapitału akcyjnego czołowego polskiego producenta wyrobów aluminiowych. Poza tym, niemal identyczną liczbę akcji przehandlowano w transakcjach pakietowych. Podobnie jak na parkiecie, akcje sprzedawano po 44 zł. Ostatecznie, właściciela zmieniło 24,29 proc. akcji Kęt.

Swój pakiet akcji upłynniły fundusze zarządzane przez Enterprise Investors oraz Credit Suisse First Boston CEMP. Według stanu na dzień 4 listopada, w ich posiadaniu znajdowało się ponad 2,55 mln akcji, co pozwalało kontrolować na WZA spółki ponad 24 proc. głosów. Czwartkową sprzedaż można traktować jako realizację lipcowego komunikatu, w którym zapowiedziano przeprowadzenie takiej transakcji. Decyzja ta wynikała zapewne z niemożności znalezienia strategicznego inwestora branżowego. Nabywcą części papierów były spółki z grupy PZU. W akcjonariacie Kęt obecny jest OFE PZU Złota Jesień, który na początku listopada posiadał 492 tys. akcji.

Do wczorajszej sesji, walory Kęt — emitenta zaliczanego do grona giełdowych blue chipów — rzadko kiedy mogły pochwalić się większym zainteresowaniem inwestorów, a wartość obrotów była jedną z najniższych wśród spółek zaliczanych do indeksu WIG 20. Abstrahując od tak incydentalnej sesji jak wczorajsza, średnia sesyjna wartość obrotów akcjami Kęt wynosi w tym roku zaledwie 850 tys. zł. Udział spółki w obrotach całej giełdy to zaledwie 0,165 proc.

Sprzedający wykazali się dobrym wyczuciem czasu i skorzystali z okazji, jakie dały im ostatnie, bardzo optymistyczne komunikaty spółki. Przede wszystkim, przedsiębiorstwo opublikowało dobre wyniki finansowe za III kwartał 2002 r. Skonsolidowane przychody ze sprzedaży wyniosły po dziewięciu miesiącach tego roku 453,3 mln zł i były wyższe o ponad 3 proc. od rezultatów osiągniętych w analogicznym okresie roku ubiegłego. Z kolei wartość zysku netto na koniec września 2002 r. zamknęła się kwotą 41,27 mln zł, o 4,5 mln zł wyższą niż w całym 2001 r. Znacząca poprawa wyników to przede wszystkim efekt spadku cen aluminium na światowych rynkach (zmnieszono koszty zakupu surowca), spadku wartości złotego w stosunku do euro, wzrostu popytu na wyroby spółki oraz niższych kosztów obsługi kredytów.

Drugą ważną informacją była zapowiedź zrealizowania wyższego od pierwotnie prognozowanego zysku netto na koniec roku. Według nowych szacunków, spółka ma zarobić na czysto w 2002 r. około 47 mln zł. Wcześniejsze projekcje zakładały zysk na poziomie 42,4 mln zł.

Zrealizowana groźba nadpodaży akcji ze strony EI może, co wydaje się nieco przewrotne, pomóc wycenie walorów przedsiębiorstwa. Ich ewentualna aprecjacja ograniczana była do tej pory wspomnianym czynnikiem ryzyka. Na początku października kurs akcji wszedł w krótkoterminowy trend wzrostowy, w ramach którego cena akcji wzrosła o ponad 11 proc., do 45 zł. Obecna wycena o zaledwie kilka procent odbiega swoim poziomem od ostatniego rocznego maksimum z lutego, kiedy to transakcje akcjami spółki zawierano przy kursie równym 47,7 zł. Historyczne maksimum znajduje się z kolei na wysokości 75 zł (2000 r.).

Spółka jest liderem swojego segmentu rynku. Nie ma praktycznie żadnej konkurencji. Działa w ramach grupy kapitałowej skupiającej łącznie 12 podmiotów. Na eksport trafia 22 proc. produkcji, co wartościowo w III kwartale dało kwotę około 25 mln zł.