Nowa koncepcja ścigania za zatajenie dochodów, od których należy zapłacić podatek, może być uznana w części za niekonstytucyjną — przestrzegają szefowie niektórych izb skarbowych (IS) i urzędów kontroli skarbowej (UKS) w uwagach do projektowanych zmian. Resort finansów chce je wprowadzić w 2015 r.
Kiedy stawka 55 proc.
Jak już pisaliśmy, w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) pojawi się nowy rozdział regulujący zasady opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych. Oprócz obecnej przypisanej im stawki, wynoszącej 75 proc., ma być też wprowadzona dodatkowa, 55 proc., do zastosowania, gdy podatnik ujawni ukrywane zyski, nim to zrobi fiskus. Mowa o nadwyżce wydatków, pokrytych z dochodów uzyskanych w przeszłości, niezadeklarowanych do opodatkowania i wobec których zobowiązanie podatkowe już się przedawniło. Według Marii Suszczyńskiej, dyrektora IS w Białymstoku, proponowane przepisy nie wyjaśniają jednak, co ma ujawnić podatnik. Domyśla się, że prawdopodobnie chodzi o przychód.
Maria Błaszczak, wicedyrektor izby bydgoskiej, zwraca uwagę na inną nieścisłość związaną z dodatkową stawką. Projektowane przepisy przewidują dwie wysokości opodatkowania przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych, ale rodzaj zysków, których ujawnienie przez podatnika oznacza dla niego łagodniejszą karę, określono tak, że stawkę 55 proc. można nałożyć jedynie do dochodów o znanym pochodzeniu, ale już nie do przychodów ze źródeł nieujawnionych.
Nieścisłości dostrzeżono znacznie więcej. Niektóre prowadzą do sprzeczności przepisów o PIT z zasadami postępowania podatkowego określonymi w ordynacji podatkowej. Wspomniana białostocka izba, a także kielecka i krakowska, podnoszą jednomyślnie problem przerzucenia na podatnika ciężaru dowodu w postępowaniach dotyczących nieujawnionych źródeł przychodów. Ordynacja takie zadanie nakłada na organ podatkowy — to on powinien podejmować wszelkie niezbędne działania dla dokładnego wyjaśnienia sprawy, to on ma obowiązek zebrać cały materiał dowodowy.
Kto zbierze dowody
„Regulacje te wyraźnie zobowiązują organ podatkowy do szukania dowodów, które mogłyby skutkować wyczerpującym rozpatrzeniem danej sprawy” — podkreśliła Jolanta Cichońska-Mesek, wicedyrektorIS w Kielcach, w opinii do projektowanych zmian.
Tomasz Sokolnicki, dyrektor IS w Krakowie, stwierdził, że proponowane regulacje dotyczące obowiązków dowodowych nie spełniają wymagań wskazanych przez TK w ubiegłorocznym wyroku. Przypomniał też, że według Trybunału, jeżeli ustawodawca zamierza w postępowaniu przed organami administracji publicznej, w tym podatkowej, przerzucić ciężar dowodu na jednostkę, może to zrobić wyłącznie przez ustanowienie takiej zasady odpowiednio w kodeksie postępowania administracyjnego lub ordynacji podatkowej. Powinien uregulować to precyzyjnie. Według szefów izb skarbowych projekt nie spełnia oczekiwań TK i postulują oni odpowiednią modyfikację ordynacji.
Wnoszą jednocześnie o inną jej zmianę — wydłużenie obowiązku przechowywania dokumentów przez podatników. Ma to związek z zapowiedzią wprowadzenia 10-letniego okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego w stosunku do zatajonych przychodów. W innych przypadkach wynosi on 5 lat. „Jak wynika z obecnej praktyki prowadzenia postępowań w sprawach nieujawnionych przychodów, możliwość weryfikacji dokumentów sprzed lat jest bardzo utrudniona, czasami wręcz niemożliwa” — stwierdził Tomasz Sokolnicki. Jego zdaniem, 10-letni termin przedawnienia jeszcze bardziej to utrudni.