Przewrotny wniosek płynie z podsumowania 25 lat tworzenia polskiego systemu podatkowego, jakiego dokonali analitycy EY. Według nich, polski fiskus jest relatywnie łagodny i sprawiedliwy.

— Jeśli weźmiemy pod uwagę to, jak młody jest to system, w jakim pośpiechu powstawał i jak nieprzewidywalne były to czasy, trzeba przyznać, że naprawdę działa sprawnie. Na tle państw UE, nawet tych o dużej tradycji wolnorynkowej, nie mamy się czego wstydzić — twierdzi Jarosław Koziński, partner zarządzający w EY. System ma pewne wady. Zdaniem EY, największym jest duża zmienność niektórych przepisów. Na przykład, podatek VAT od powstania w 1993 r. przechodził już trzy rewolucje i niezliczone ewolucje.
— Ta zmienność prawa jest bardzo duża, zwłaszcza że mówimy o regulacjach zapewniających około połowy wpływów do budżetu — mówi Jarosław Koziński.
Ponadto polski system podatkowy jest w wielu miejscach nieszczelny i niejasny, przez co trzeba go „łatać” interpretacjami. To powoduje dużą trudność dla podatników — muszą śledzić nie tylko zmiany ustawodawstwa, ale też interpretacje fiskusa i wyroki sądów administracyjnych. To specyfika polskiego rynku.
Jednak, zdaniem EY, nasz system podatkowy jako całość jest wyjątkowo udany. Po pierwsze, wbrew obiegowej opinii, podatki są u nas niskie. Dochody podatkowe w Polsce do PKB to 32 proc. — w OECD niższy odsetek ma tylko 12 z 35 państw.
— Mamy niski 19-procentowy CIT i specjalne strefy ekonomiczne. Podatki w Polsce raczej przyciągają zagranicznych inwestorów, niż ich odstraszają — mówi Jarosław Koziński. Ponadto, zdaniem EY, Polsce przez 25 lat udało się zbudować system zrównoważony.
— Z jednej strony na podatnika nakładane są obowiązki, a z drugiej — daje mu się realne narzędzia do obrony interesów. Oczywiście, są pewne wyjątki, czyli przypadki podatników pokrzywdzonych przez fiskusa, np. Roman Kluska czy JTT.
To jednak ofiary, które musieliśmy ponieść, aby dopracować się relatywnie sprawnego systemu — uważa Jarosław Koziński. Po trzecie, od kilku lat polski fiskus dość mocno wchodzi w erę cyfryzacji.
— Podatnicy mogą składać e-deklaracje, a od niedawna też wystawiać e-faktury. Nie odstajemy już w tej kwestii istotnie od liderów UE — mówi Agnieszka Tałasiewicz, partner w EY. Przedsiębiorcy w ocenie polskiego systemu podatkowego są podzieleni. Według Dariusza Miłka, prezesa CCC, trudno obecnie narzekać na fiskusa.
— Zmiany w prawie zmieniły się na korzyść. Przepisy podatkowe są nowoczesne, a urzędnicy stali się bardziej przychylni. Na początku transformacji urzędnik był ostatnią osobą, która chciała rozmawiać z przedsiębiorcą. To się zmieniło — mówi Dariusz Miłek. Innego zdania jest Ryszard Florek, prezes firmy Fakro.
— Potrzebna jest rewolucja. Daniny zbyt mocno obciążają pracę, a zbyt mało konsumpcję. W dodatku interes fiskusa często godzi w interes przedsiębiorców, a spory podatkowe ciągną się latami — komentuje Ryszard Florek.