Ministerstwo Finansów (MF) zakończyło prace nad projektem założeń do ustawy umożliwiającej stworzenie listy osób i firm zalegających z podatkami, cłami i składkami do ZUS. Dziś projektem ma zająć się Rada Ministrów (RM). Jeżeli pomysł zaakceptuje, wkrótce na czarną listę fiskusa będą trafiać wszyscy, których zobowiązania wobec budżetu państwa przekraczają 500 zł. Do projektu resort finansów dołączył strukturę dłużników.

Wynika z niej, że wobec organów skarbowych i celnych jakiekolwiek długi ma 1,3 mln podatników (osoby fizyczne i osoby prawne). Zaległości sięgają 35,7 mld zł. MF dokonało podziału zobowiązań na „do 500 zł” i „powyżej 500 zł”.
W pierwszym przedziale fiskusowi zalega 717,7 tys. Polaków (osób fizycznych) na łączną kwotę 458 mln zł. Dług powyżej 500 zł ma 440,5 tys. obywateli na 18 mld zł. Skarbówce zalega więc 1,1 mln obywateli na 18,3 mld zł. Przedsiębiorców (oraz innych osób prawnych niebędących osobami fizycznymi) zalegających do 500 zł jest 49,5 tys. (na 30 mln zł). W drugim przedziale jest ich 106 tys., na 17 mld zł. Z tych kalkulacji wynika, że potencjalnie546 tys. podatników może trafić na czarną listę.
Zdaniem MF, groźba trafienia pod ten pręgierz będzie mobilizować większą liczbę osób i firm do dobrowolnego uiszczania zaległości podatkowych.
Resort szacuje, że dzięki temu w pierwszym roku istnienia listy do budżetu wpłynie dodatkowo 2,5 mld zł. W ciągu 10 lat zysk fiskusa z tego tytułu ma sięgnąć aż 13,7 mld zł. Na czarną listę nie dostaną się zobowiązania sporne — znajdą się na niej tylko długi stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądowym lub te, których podatnik nie kwestionuje. Każdy dostanie wezwanie do zapłaty z ostrzeżeniem wpisu na listę, a na uregulowanie długów będzie 30 dni. Lista będzie dostępna na tzw. portalu podatkowym. Aby sprawdzić czyjeś zadłużenie, trzeba będzie znać PESEL lub REGON takiej osoby.
Ponadto warunkiem zapoznania się z długiem osoby fizycznej będzie posiadanie od niej upoważnienia. Za sprawdzenie bez upoważnienia będzie grozić kara do 10 tys. zł. MF zamierza udostępniać listę biurom informacji gospodarczej. Te, na zasadzie wzajemności, mają zrewanżować się fiskusowi swoimi bazami dłużników. Dostęp do całej bazy ma uzyskać CBA. Projekt stanowi, że początkowo na listę będą trafiać długi wobec urzędów skarbowych i celnych, a za jakiś czas — zaległości wobec ZUS oraz samorządów terytorialnych. © Ⓟ