Nowe przepisy o podatku VAT sprawiły, że nie ma już różnicy między opodatkowaniem przedmiotów umowy leasingu operacyjnego i finansowego.
— Przed nowelizacją, strony zawierające umowę leasingu były zobowiązane do uiszczenia całego podatku VAT z góry, po podpisaniu kontraktu. Ustawodawca traktował leasing tak samo jak sprzedaż. Dziś każdy leasing traktowany jest jak usługa i uprawnia do odliczenia VAT-u, z wyjątkiem leasingu aut osobowych— tłumaczy Robert Krasnodębski, radca z kancelarii prawnej Weil, Gotshal & Manges.
Największe korzyści stronom umów leasingowych daje podatek dochodowy od osób prawnych, który do niedawna przysparzał im problemów.
— Przepisy nie pozwalały stronom umowy — w przeciwieństwie do obecnej sytuacji —na decydowanie wprost w umowie do czyjego majątku zostanie zaliczony przedmiot leasingu. Powodowało to, że strony nie mogły swobodnie kształtować w umowie swoich obciążeń podatkowych — dodaje Robert Krasnodębski.
O tym, do czyjego majątku zostanie zaliczony np. będący w leasingu samochód, decydują przede wszystkim sama umowa, ale również przepisy podatkowe i ustawa o rachunkowości. Na początek trzeba ustalić czy umowa spełnia pewne warunki (np.: umowę zawarto na czas oznaczony, suma opłat leasingowych pomniejszona o należny VAT odpowiada wartości początkowej środków trwałych będących przedmiotem leasingu, odpisów amortyzacyjnych w podstawowym okresie umowy dokonuje korzystający). W takiej sytuacji mamy do czynienia z umową leasingu finansowego.
— W przypadku leasingu finansowego ratę leasingową dzieli się na część odpowiadającą wartości przedmiotu leasingu oraz odsetkową. Pierwsza część raty nie jest kosztem uzyskania przychodu dla korzystającego i jednocześnie nie stanowi przychodu dla finansującego. Część odsetkowa zaś jest kosztem dla korzystającego, a przychodem dla finansującego — tłumaczy Robert Krasnodębski.
Podatkową atrakcyjność tej formy leasingu dostrzegają przedsiębiorcy.
Jeżeli umowa nie spełnia żadnego ze wspominanych wyżej warunków, przedmiot leasingu zaliczany jest do środków trwałych finansującego.
— Mamy wówczas do czynienia z leasingiem operacyjnym, a cała rata jest przychodem dla leasingodawcy i to on dokonuje odpisów amortyzacyjnych — wyjaśnia Robert Krasnodębski.
Na korzyść przedsiębiorców zmieniono także ostatnio kwestię opodatkowania zbycia przedmiotu leasingu korzystającemu, po zakończeniu umowy.
— Jeszcze do niedawna taką transakcję przepisy podatkowe traktowały na równi ze sprzedażą. Fiskus wymagał oszacowania wartości poleasingowego majątku. W efekcie — z pominięciem wysokości zapłaconych rat leasingowych — ustalano wyższą wartość przedmiotu leasingu, a zatem i wyższy podatek. Dzisiaj regulacje są bardziej liberalne i można uniknąć ustalania wartości rzeczy po zakończeniu kontraktu leasingowego — twierdzi Robert Krasnodębski.