Fiskus wesprze zakup mieszkań

EG
opublikowano: 13-06-2013, 00:00

Polak ciułający na wkład własny nie zapłaci podatku Belki. Bankowcy i lewica chcą więcej — reaktywacji kas mieszkaniowych.

Ministerstwo Finansów chce zwolnić odsetki od oszczędności Polaków na cele mieszkaniowe z 19-procentowego podatku Belki. Oszczędzający musieliby gromadzić pieniądze na specjalnym rachunku przez co najmniej pięć lat. Od stycznia przyszłego roku banki będą bezwzględnie wymagały przynajmniej 10-procentowego wkładu własnego, więc nowy instrument z tymi wymaganiami współgra.

— To dobry wstęp do rozmowy o budowaniu stabilnego systemu wsparcia dla długoterminowego oszczędzania na szeroko pojęte cele mieszkaniowe — mówi Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich (ZBP). Do Sejmu właśnie trafił projekt ustawy reaktywującej kasy oszczędnościowo-mieszkaniowe autorstwa Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD). Ich rolę pełniłyby banki, które przyjmowałyby oszczędności osób fizycznych i udzielały kredytów na cele mieszkaniowe. Każdy wkład ma podlegać corocznej, nieopodatkowanej waloryzacji w wysokości 20 proc. Premia mieszkaniowa, którą wypłacałoby państwo, byłaby ograniczona do 2,4 tys. zł rocznie (maksymalna podstawa waloryzacji to 12 tys. zł — nawet jeśli oszczędności byłyby większe).

— To propozycja szczególnie dla ludzi, którzy nie mają zdolności kredytowej. Mobilizowałaby ich do systematycznegooszczędzania, dodatkowo pomagając w zdobyciu mieszkania tym, którzy nie mogą liczyć na wsparcie z rządowego programu Mieszkania dla Młodych — czyli na rynku wtórnym i poza największymi miastami, gdzie deweloperzy nie realizują nowych inwestycji — mówi posłanka Krystyna Łybacka, która pilotuje projekt.

Kasy miałyby dawać tanie kredyty nie większe niż zaoszczędzona suma. System miałby się ustabilizować po około 7 latach, kiedy dopływ klientów oszczędzających byłby równoważony przez klientów przechodzących w fazę inwestycji i spłaty kredytu. Autorzy projektu uważają, że po 6-7 latach podatki, jakie trafią do budżetu dzięki stymulowanym w ten sposób inwestycjom, przewyższą wypłacane przez państwo premie. Podobną propozycję już od dawna promuje ZBP i Kongres Budownictwa.

— Wkrótce zaprezentujemy senatorom założenia oparte na podobnych instrumentach działających w całej Europie. Chcemy pokazać, że ten system nie tylko sprzyja racjonalnemu oszczędzaniu, ale także nie drenuje zbytnio budżetu państwa. Mamy poparcie w analizach ekonomicznych — mówi prezes ZBP. W swoim projekcie lewica wskazuje przykłady Słowacji (trzy kasy prowadzą tu ponad 1,1 mln rachunków i współfinansują 1,2 mln mieszkań), Czech (sześć kas, 5 mln rachunków, 2 mln mieszkań), Węgier (trzy kasy, 1,1 mln klientów) i Niemiec (33 mln rachunków). Roczne premie wynoszą: na Słowacji 12,5 proc., w Czechach 15 proc., a na Węgrzech 30 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu