Fiskus zagraża szczecińskim portom

DI
opublikowano: 2010-07-08 10:01

Urząd skarbowy kontroluje kolejne spółki portowe w Szczecinie. Są firmy, które już zapłaciły wstecznie naliczany 22-proc. VAT. „Jeśli fiskus nie zmieni odpuści, wiele spółek po prostu upadnie” – cytuje przedstawicieli branży portal przedsiębiorców Strefa Biznesu.

Portal kontynuuje cykl materiałów o kontrolach fiskusa w spółkach portowych. Jak donosi, kontrole nie ustały. Urzędnicy skarbówki nadal korygują rozliczenia podatkowe szczecińskich portów. Naliczają wstecznie VAT od usług, które wcześniej były objęte preferencyjną stawką VAT 0 proc.

„Napisaliśmy w tej sprawie nawet do premiera” – opowiada Jan Stasiak, przewodniczący Rady Interesantów Portu Szczecin. Jednak nic to nie daje.

Problem powstał wtedy, gdy fiskus nagle zmienił interpretację. „W marcu 2004 r. weszła w życie ustawa o podatku od towarów i usług, którą znowelizowano w styczniu 2008 roku. I wówczas wprowadzono pojęcie armatora morskiego. Jeszcze przez rok nic się nie działo. Fiskus stosował jak wcześniej preferencyjną stawkę wobec wszystkich usług świadczonych w porcie, związanych z ładunkiem. Ale na początku ubiegłego roku Urząd Skarbowy w Bydgoszczy wydał inną interpretację. Uznał, że preferencyjna stawka dotyczy tylko usług świadczonych na rzecz armatora morskiego, zupełnie pomijając pojęcie ładunku” – czytamy w Strefie Biznesu.

Efekt? Kontrole trwają, a przedstawiciele branży uważają, że skarbówka wykończy szczecińskie porty.