Fitch wie, że sprint mamy za sobą

Potencjał wzrostu polskiej gospodarki w najbliższych latach zagraniczni eksperci wyceniają ostrożnie. Ich entuzjazm studzi demografia i wydajność pracy.

Do 2022 r. potencjalny wzrost PKB Polski ma wynieść 2,6 proc. rocznie — wynika z szacunków agencji ratingowej Fitch, opublikowanych w czwartkowym raporcie. W porównaniu z ostatnimi pięcioma latami mamy liczbowe status quo, ale w zestawieniu ze średnim tempem notowanym w ostatniej dekadziewynik jest gorszy o blisko 1 pkt proc. (średnioroczne tempo wzrostu PKB w tym okresie wynosi 3,5 proc.).

Zobacz więcej

Fot. Reuters-Forum

Demografia i wydajność

Spadek potencjału agencja uzasadnia sytuacją demograficzną i niższą wydajnością pracy. „Problemy wynikające ze starzenia się społeczeństwa pogorszyły się w ostatnich latach: populacja w wieku produkcyjnym kurczyła się o 0,2 proc. rocznie w ostatnim dziesięcioleciu i o 0,8 proc. rocznie w ostatnich pięciu latach. Oczekuje się, że wskaźnik będzie dalej spadał w średnim terminie, choć w wolniejszym tempie” — napisała agencja w raporcie. Obawy analityków Fitcha o wydajność pracy w Polsce zakotwiczone są w szczególności w szybkim wzroście miejsc pracy, który „skutkował spowolnieniem tempa pogłębienia bazy kapitałowej”, czyli — mówiąc wprost — zastępował inwestycje i rozwój technologiczny.

— Spadek łącznej wydajności czynników produkcji [TFP, ang. total factor prodictivity — red.] ograniczył również wzrost wydajności pracy. Wzrost TFP wyhamowywał miarowo w ciągu ostatnich trzech dekad, co sygnalizuje trend spadkowy.

Oczekujemy jedynie ograniczonego przyspieszenia wzrostu TFP w średnim terminie, w kierunku przeciętnej średnioterminowej — dodała agencja.

Papierek lakmusowy

Dynamika wydajności pracy to jeden z kluczowych parametrów gospodarczych. Dla ekonomistów jest czymś w rodzaju papierka lakmusowego postępu gospodarczego kraju. O pytaniach krążących wokół zagadnienia produktywności pracy w Polsce pisaliśmy w czwartkowym wydaniu „Pulsu Biznesu”. Znaki zapytania mnoży w szczególności sposób pomiaru. W skrócie chodzi o to, że przez symboliczną reprezentację obcokrajowcóww badaniu BAEL (badanie aktywności ekonomicznej ludności) dynamika produktywności pracy w Polsce jest niejako „sztucznie” zawyżana. Duże niedoszacowanie liczby imigrantów zarobkowych w danych o zatrudnieniu oznacza bowiem, że tę samą wartość PKB dzielimy na mniejszą niż faktyczna liczbę pracowników. Wniosek końcowy jest następujący — dynamika produktywności pracy w Polsce jest tak naprawdę niższa, niż podpowiadają oficjalne statystyki (po wrześniu średnioroczna dynamika PKB na pracownika przekroczyła 3 proc.).

3,6 proc. Takiej rocznej dynamiki wzrostu PKB Polski w 2018 r. oczekują analitycy Fitcha…

3,2 proc. …a na tyle szacują nasz potencjał w 2019 r.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Gospodarka / Fitch wie, że sprint mamy za sobą