- Podzielam obawy, że ktoś próbuje sztucznie zaniżyć kurs indeksu sprzedając akcje, by zniwelować straty na rynku terminowym - mówi Wiesław Rozłucki.
Uważa jednak, że fixing należy utrzymać. Jego zdaniem gdyby nie fixing, to możliwości manipulacji byłyby o wiele większe.
To może chwilowe zawieszenie notowań?
- Niech nas ręka boska przed tym broni. Niczym nie różnilibyśmy się wtedy od rynku moskiewskiego. Tego cywilizowane rynki nie robią. Pozwólmy rynkowi działać według starych zasad – radzi Wiesław Rozłucki.