Fixing znów zaciemnił obraz sesji na GPW

Kamil Zatoński
opublikowano: 2007-11-30 17:00

Indeks WIG20 piątkową sesję zakończył wzrostem o zaledwie 0,26 proc. Wszystko przez harce inwestorów na fiksingu, kiedy wskaźnik sprowadzono 28 pkt. w dół.

To już nie pierwszy tego typu przypadek, kiedy - mówiąc w giełdowym żargonie - ogon (rynek kontraktów terminowych) zamachał psem (rynkiem kasowym). Efekt jest taki, że WIG20 kończy sesję symbolicznym tylko wzrostem, a cały tydzień - spadkiem o 0,5 proc. do 3545,73 pkt.

W trakcie sesji było dużo lepiej, a indeks długo utrzymywał się blisko poziomu 3600 pkt. Zwyżkę wspierały wzrosty na giełdach w Europie Zachodniej i pozytywny początek notowań w Stanach Zjednoczonych (indeksy jednak osuwają się z każdą minutą). Inwestorzy dobrze przyjęli też lepsze od oczekiwań wyniki polskiej gospodarki w trzecim kwartale. PKB wzrósł w tym okresie o 6,4 proc., a więc o tyle samo, co w drugim kwartale i wyraźnie wyżej, niż wynosiły oczekiwania analityków (średnio 5,9 proc.). Dane są o tyle dobre, że wzrost jest w największym stopniu zasługą dynamicznie rosnących inwestycji (+19,8%), a nie konsumpcji (+5,2 proc.). Mniejszy od oczekiwań negatywny wpływ na PKB miał też eksport netto. 

W ostatnich minutach sesji nie miało to już znaczenia, a za sztuczny spadek na koniec sesji odpowiadają w największym stopniu akcje Pekao (spadek o 3,5 proc., obroty 100 mln zł), BZ WBK (-5,3 proc.) i GTC (-3 proc.). Pod kreską sesję kończyły też Prokom i BPH. Niewiele pomogła duża zwyżka kursu PKN i Lotosu (po około 5 proc.). Warto odnotować, że dzięki umówionym transakcjom, największe obroty w gronie blue chipów zaliczył Polimex (172 mln zł, kurs wzrósł o 1,8 proc.).

W lepszych nastrojach tydzień kończyli posiadacze akcji małych i średnich spółek. mWIG40 wzrósł dziś o 2,4 proc. i po raz pierwszy od dwóch tygodni powrócił ponad poziom 4 tys. pkt. sWIG80 zwyżkował o 2,8 proc.