W Wielkiej Brytanii ponad 35 proc. aut osób prywatnych finansowanych jest leasingiem. U nas to wciąż mało popularny sposób.
Jest o co walczyć. Z prognoz wynika, że w tym roku w Polsce sprzedanych zostanie 320 tys. aut, z czego 143,6 tys. znalazło nabywców do końca kwietnia. Wartość sprzedaży nowych samochodów może w 2004 r. przekroczyć 16 mld zł.
— 65 proc. aut finansowanych jest zewnętrznie. To oznacza, że potencjał rynku wynosi w tym roku 10,6 mld zł — podkreśla Tomasz Musiałkowski, dyrektor Biura Produktu BZ WBK Leasing.
Są pozytywne wzorce
Przedstawiciele firm leasingowych są przekonani, że banki nie muszą odbierać im klientów indywidualnych. W ich opinii wraz z rozwojem gospodarczym wzrośnie liczba osób prywatnych, które będą bardziej ceniły możliwość wymiany auta na nowe co 2-3 lata, niż bycie jego właścicielem. Tak się dzieje w wielu państwach europejskich. Liderem i marzeniem firm leasingowych jest rynek brytyjski, gdzie leasingiem finansowanych jest około 37 proc. nowych samochodów dla klientów indywidualnych.
Dobre dla zabieganych
U nas sytuację poprawi wzrost gospodarczy i wzrastająca świadomość Polaków o możliwościach finansowania inwestycji.
— Leasing konsumencki, w swym kształcie zbliżony jest do tradycyjnego kredytu. Polega na używaniu samochodu w zamian za comiesięczne opłaty, oraz przeniesieniu własności po zakończeniu umowy — przekonuje Tomasz Musiałkowski.
Adresatem tej oferty jest klient uzyskujący dochody z tytułu umowy o pracę lub renty czy emerytury.
— Ta oferta skierowana jest przede wszystkim do osób mających duże potrzeby konsumenckie, prowadzących aktywny tryb życia i dysponujących ograniczonym czasem wolnym — wylicza Tomasz Musiałkowski.
Klient ubiegający się o tę formę finansowania musi mieć umowę o pracę na okres nie krótszy niż czas umowy leasingu. BZ WBK Leasing wymaga też przedstawienia zaświadczenia o zatrudnieniu oraz dokumentów z Biura Informacji Kredytowej i Krajowego Rejestru Długów, o braku zaległości wobec banków i innych instytucji finansowych.