Flirt w nadzorze, dart na postoju

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2015-12-06 22:00

Pociągi z Siedlec wyprzedzają tabor z Bydgoszczy w wyścigu po dokumenty potwierdzające spełnienie unijnych norm.

Stadler, czyli dostawca pociągów Flirt3 dla PKP Intercity, złożył w Urzędzie Transportu Kolejowego (UTK) wniosek o dopuszczenie do ruchu pojazdów zgodnych z TSI. To techniczne specyfikacje interoperacyjności, które spełniać muszą polskie pojazdy. Spółka zebrała listę certyfikatów potwierdzających zgodność z TSI, ale ostatecznie musi je jeszcze zatwierdzić regulator.

— Uzyskanie certyfikatów zgodności z TSI dla flirt3 dla PKP Intercity oznacza, że został on zbudowany zgodnie z surowymi wymogami bezpieczeństwa, ekologii i nowoczesnej technologii — twierdzi Christian Spichiger, prezes Stadler Polska. Piotr Dziubak, rzecznik UTK, zaznacza, że regulator ma dwa miesiące na wydanie decyzji. Obiecuje jednak, że dokumenty przeanalizuje „bez zbędnej zwłoki”.

Rozwiać wątpliwości

Szybkie zatwierdzenie przez urząd dokumentów jest ważne, bo niedawno Centrum Unijnych Projektów Transportowych zgłosiło w resorcie infrastruktury wątpliwości dotyczące rozliczenia do końca tego roku funduszy unijnych dla pojazdów, które nie mają zezwoleń UTK zgodnych z europejskimi normami interoperacyjności. Portal „Kurier Kolejowy” napisał również, że sprawą polskich zezwoleń (ich zgodności z przepisami oraz wymogami przetargowymi PKP Intercity) interesuje się Związek Europejskiego Przemysłu Kolejowego (UNIFE), który planuje skierowanie wniosku o zbadanie sprawy przez Brukselę. Chodzi m.in. o dokumenty potwierdzające spełnienie przez pojazdy norm dotyczących systemu sterowania ruchem ETCS2. Stadler zapewnia, że pojazd jest w niego wyposażony. Potwierdzenie przez UTK powinno zamknąć sprawę.

Bez pośpiechu

Śpieszyć natomiast nie zamierza się bydgoska Pesa. Wątpliwości CUPT i UNIFE również dotyczyły dostawcy dartów. Prezes Tomasz Zaboklicki zapewnia, że firma pracuje nad przygotowaniem wniosku o zezwolenie UTK dla pojazdów zgodnych z TSI.

— Mamy czas. Urządzenia w pociągach zostały zamontowane, ale nie ma jeszcze działającego systemu ETCS 2 w pol-

skiej sieci, więc nie można ich przetestować. Kiedy system będzie wdrożony, będziemy gotowi do homologacji pojazdów zgodnych z TSI — deklaruje Tomasz Zaboklicki. Półtora roku temu podobnych argumentów używał Alstom, dostawca pendolino. Wówczas miał sporo problemów z homologacją pojazdów w UTK. Dostawca tłumaczył, że nie ma możliwości przetestowania ETCS 2 w Polsce. PKP Intercity nie chciały jednak słuchać Alstomu i podkreślały, że dostawca może przeprowadzić testy za granicą. Odmówiły odbioru pendolino i naliczały kary. Ostatecznie jednak strony porozumiały się w sprawie przekazania pociągów, Alstom uzyskał dokumenty dla pojazdów zgodnych z TSI, a kwestię kar skierowano do arbitrażu.

Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej, uważa, że trzeba szybko wyjaśnić sprawę zgodności z TSI kupowanych obecnie przez PKP Intercity pojazdów i spełniania unijnych norm dotyczących ETCS 2. Jego zdaniem, może mieć spore znaczenie dla rozstrzygnięcia arbitrażowego sporu przewoźnika z Alstomem. Czy dostawca pendolino będzie w arbitrażu wykorzystywać argumenty dotyczące nieposiadania przez polskich dostawców dokumentów UTK potwierdzających spełnienie norm TSI w systemach ETCS2?

— Alstom nie udziela komentarza — ucina Marek Gawroński, rzecznik spółki. PKP Intercity bagatelizują sprawę, podkreślając, że co prawda tabor polskich producentów posiada na razie jedynie zezwolenia UTK dla pojazdów niezgodnych z TSI, ale spełnienie norm interoperacyjności potwierdzają certyfikaty i świadectwa wystawione przez niezależne instytucje. Przewoźnik jest więc gotów poczekać na dokumentację UTK potwierdzającą zgodność z unijnymi normami. © Ⓟ