Florence, Kolumb, sport i samba

Bartosz Sawicki Dom Maklerski TMS Brokers S.A.
opublikowano: 08-10-2018, 08:44

Nie można dać się zwieść wyraźnie niższej od prognoz zmianie zatrudnienia w gospodarce USA.

Piątkowe dane z rynku pracy nic nie zmieniają w ocenie perspektyw polityki Fed. Dynamika wynagrodzeń zgodna z prognozami i na pułapie 2,8 proc. r/r. Stop bezrobocia najniżej od prawie pięciu dekad. Potężne rewizje danych za dwa poprzednie miesiące (łącznie o ponad 85 tys.). To wszystko cementuje przekonanie, że słabość jest chwilowa i podyktowana w dużej mierze przez huragan Florence.
Na starcie tygodnia zmienność powinna być ograniczona. Wszak kalendarz makro jest praktycznie pusty, w USA Dzień Kolumba a w Japonii obchodzono Dzień Sportu.

Pomimo luzowania polityki przez Ludowy Bank Chin (obniżka stopy rezerw obowiązkowych) nastroje są słabe – po świątecznej przerwie Shanghai Composite zniżkuje 3 proc. Nie sądzę jednak, by w kolejnych godzinach risk off wyraźnie się nasilał.

Wydarzeniem dnia w świecie EM będzie reakcja reala, indeksu  BOVESPA (oraz cukru i kawy – surowców mocno zależnych od wyceny BRL) na wynik wyborów prezydenckich w Brazylii. Reprezentujący skrajną prawicę J. Bolsonaro niemal zwyciężył w I turze. Sondaże wskazywały na jego rosnącą przewagę (co dawało powód do silnego odbicia), ale tak wysokie poparcie nie jest zdyskontowane i powinno przedłużać rajd.

W przypadku brazylijskiej gospodarki dynamika PKB na pułapie 1,0 proc. w 2017 i prawdopodobnie 1,5 proc. w 2018 roku po dwóch latach głębokiej recesji to naprawdę mizerny wynik. Dodatkowo, napięcia społeczne i strajki (m.in. w transporcie) nie tylko źle wpływają na koniunkturę, ale też tworzą wąskie gardła i tym samym podbijają ścieżkę inflacji, którą i tak winduje słabość waluty. Real, niezależnie od przyjętej miary, jest w piątce najbardziej niedowartościowanych walut z koszyka emerging markets, a do dolara w tym roku osłabiał się przejściowo nawet 30 proc. Trudno zatem polemizować z tezą, że Brazylia stoi nad krawędzią gospodarczej przepaści, w którą może zostać zepchnięta w przypadku niekorzystnego wyniku wyborów prezydenckich. Bolsonaro jest często określany mianem latynoamerykańskiego Trumpa i choć to bardzo kontrowersyjna postać, to jawi się inwestorom jako mniejsze zło. Zawdzięcza to osobie swojego doradcy ekonomicznego, który przygotował wiarygodne plany niezbędnych reform systemu podatkowego oraz emerytalnego. Problem z prawicowym kandydatem jest jednak taki, że może on przejawiać autorytarne zapędy a rynki w pamięci mają świeży, turecki przykład do czego może to prowadzić. Jego kontrkandydat F.Haddad z Partii Pracujących to zadeklarowany socjalista, przeciwnik prywatyzacji, orędownik zwiększenia wydatków rządowych – takiej kombinacji finanse publiczne Brazylii zapewne by nie wytrzymały.

W całym tygodniu na pierwszym palnie pozostaną perspektywy polityki fiskalnej i monetarnej obok oceny skutków wojen handlowych. Europa bardziej niż na danych skupi się na kwestii włoskiego budżetu i postępach w negocjacjach Brexitu. W USA dane o inflacji PPI i CPI będą prześwietlane pod kątem czy uzasadniają agresywne tempo podwyżek stóp procentowych. Dodatkowo uwagę przykuje bilans handlowy z Chin w obliczu zaostrzonej polityki celnej.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Sawicki Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Florence, Kolumb, sport i samba