Czy outsourcing floty może się opłacać małej firmie? A jeśli tak, to jaki — pełny czy częściowy?
- Outsourcing pełny, czyli usługa full service leasing, polega na całkowitym zarządzaniu flotą oraz na finansowaniu jej zakupu. Klient zgłasza firmie specjalizującej się w obsłudze pojazdów zapotrzebowanie na stworzenie albo odnowienie floty. W zamian otrzymuje program, w którego skład wchodzą m.in. zakup pojazdów, finansowanie ich leasingu, obsługa serwisowa i administracyjna (przeglądy, naprawy oraz ubezpieczenie wraz z likwidacją szkód).
Outsourcing częściowy (car fleet management) polega na zarządzaniu flotą klienta. Firma flotowa nie finansuje nabycia samochodów — klient sam je kupuje. To dobre rozwiązanie dla firm, które nie mają licznego personelu i nie chcą obciążać pracowników pracami administracyjnymi.
Oba rodzaje opłacają się każdej firmie. Wybór zależy od planów rozwoju. Jeśli zakłada się stałe powiększanie parku samochodowego, to korzystniejszy jest pełny serwis.
Z naszych doświadczeń wynika, że całkowite zarządzanie flotą, połączone z zakupem pojazdów, daje klientom oszczędności na poziomie 30--35 proc. w stosunku do częściowego. Nie ma w zasadzie większego znaczenia, czy chodzi o 20, 50, czy 500 samochodów.
Klientem w usłudze full service leasing może zostać zarówno mały przedsiębiorca (jeden samochód dostawczy), jak i największa międzynarodowa korporacja mająca setki czy tysiące aut.
Duża liczba pojazdów w zarządzanej flocie daje firmie wynajmującej poważny atut negocjacyjny, bo przekłada się wprost na rabaty przy zakupie aut, ogumienia, części zamiennych i usługach serwisowych. Pozwala również uzyskać korzystne warunki współpracy z ubezpieczycielem.
Marcin Paszkiewicz dyrektor oddziału warszawskiego grupy Futura Prime