- W tym tempie bardzo szybko dogonimy Europę Zachodnią, gdzie usługi flotowe są dostępne od lat.
Na podstawie danych Instytutu Analiz Rynku Flotowego FlotaMONITOR dotyczących rynku car fleet management (CFM) w Polsce za drugi kwartał tego roku, na przyszłość firm tego sektora można patrzeć optymistycznie. Rynek rozwija się w zawrotnym tempie. Liczba klientów CFM przekroczyła 4,3 tys. W porównaniu z poprzednim kwartałem to wzrost o 16,3 proc. Liczba samochodów na rynku usług zarządzania flotą wzrosła o 3,5 proc.
— Rynek coraz szybciej ewoluuje w stronę najlepszych standardów i chociaż polski sektor CFM zaczął rozwijać się dużo później, to oferuje już większość usług dostępnych na rynku międzynarodowym — mówi Sławomir Wontrucki, dyrektor zarządzający LeasePlan Fleet Management.
Choć z większości usług oferowanych w Europie Zachodniej można skorzystać i u nas, to jeszcze nie ma produktów przygotowywanych specjalnie z myślą o konkretnym kliencie. Pojawią się one, gdy korzystanie z usług CFM będzie w Polsce powszechne.
— Wachlarz usług, oferowanych przez największe firmy CFM w zupełności zaspokaja obecne potrzeby klientów. Nowe produkty pojawią się dopiero wówczas, gdy rynek okrzepnie i ustabilizuje się. Do klienta będzie trafiać oferta dopasowana w 100 proc. do jego potrzeb, przy jednoczesnej pełnej przejrzystości kosztów — przewiduje Janusz Kowalik, prezes Arval Polska.
Bilans korzyści
— Jestem przekonany, że rachunek ekonomiczny jest głównym czynnikiem wpływającym na popyt na usługi CFM — mówi Jerzy Kobyliński, prezes Masterlease Polska.
Ale to nie tylko sprawa kosztów. Firma, decydując się na przekazanie zarządzania swoją flotą firmie zewnętrznej, pozbywa się wielu kłopotów.
— Podstawową zaletą takiego rozwiązania jest stałość wydatków ponoszonych przez firmę w związku z użytkowaniem pojazdów. Miesięczna, ryczałtowa opłata jest wprowadzana przez uśrednienie wszystkich kosztów dotyczących obsługi floty przez podmiot zarządzający (firmę CFM). Dzięki temu wszystkie wydatki związane z danym pojazdem są w każdym miesiącu stałe, niezależnie od tego, czy w aucie jest akurat przeprowadzany przegląd, dokonywana naprawa, czy też wymieniane jest ogumienie z letniego na zimowe. Dodatkowo, firmy wyspecjalizowane w car fleet management, dzięki swojemu doświadczeniu, wypracowanym standardom oraz odpowiednim procedurom, wpływają na obniżenie poszczególnych elementów składających się na koszt łączny. Istotną korzyścią takiego rozwiązania jest również możliwość uproszczenia większości procedur oraz czynności związanych z funkcjonowaniem floty dzięki temu, iż kontakt w tym zakresie zostaje ograniczony tylko do wyspecjalizowanej firmy CFM. Przedsiębiorstwo, zmniejszając między innymi czas rozliczeń, liczbę faktur i umów do niezbędnego minimum, może się w pełni skoncentrować na swej zasadniczej działalności operacyjnej — wylicza Sławomir Wontrucki.
Co wybrać
Usługa zarządzania flotą jest przeznaczona dla firm, które mają własny park samochodowy, ale chcą, by opiekowała się nim firma zewnętrzna. Podstawową korzyścią z takiego rozwiązania jest ograniczenie kosztów związanych z administrowaniem flotą oraz zmniejszenie działu w firmie, który się tą flotą zajmuje. Natomiast wynajem długoterminowy (full service leasing — FSL) jest już ofertą dla przedsiębiorstw nie posiadających własnej floty. Wtedy można ją wynająć od firmy CFM, która także będzie nią zarządzać. Wtedy przedsiębiorstwo korzysta z samochodów do niego nienależących, a wszystkie czynności związane z naprawami, paliwem, serwisowaniem, a także wymianą samochodów na nowsze wykonuje firma CFM. Przedsiębiorstwo, które korzysta z usług FSL, nie musi ponosić dużych wydatków na zakup parku samochodowego i może te pieniądze przeznaczyć na inny, ważniejszy dla rozwoju firmy cel. Zainteresowanie FSL rośnie i, jak przewidują specjaliści, będzie rosnąć nadal.
— Mniej więcej od trzech lat obserwujemy stały wzrost zainteresowania usługami typu full service leasing. Można powiedzieć, że wynajem długoterminowy przeżywa rozkwit. Widać to chociażby po decyzjach wielu menedżerów flot, którzy wzajemnie polecają sobie taki model zarządzania pojazdami firmowymi.
Pamiętajmy, że full service leasing to nie tylko samo zarządzanie parkiem samochodowym klienta — jak to ma miejsce przy usługach car fleet management — ale także atrakcyjne finansowanie pojazdów oraz możliwość skorzystania z wielu usług serwisowych. Coraz częściej nasi klienci zwracają uwagę na zawarte w programach full service doradztwo inwestycyjne. Specjalne zespoły doradcze pomagają im podjąć decyzję przy wyborze i zastosowaniu samochodów — tłumaczy Jerzy Kobyliński.
Etap przejściowy
Polakom trudno przekonać się do leasingu. Wynika to z przeświadczenia, że korzystanie z czegoś, co należy do kogoś innego i płacenie za to nie ma większego sensu, za to kupienie własnego sprzętu jest bardziej opłacalne. To samo dotyczy leasingu floty firmowej. Menedżerowie zazwyczaj nie są przekonani do FSL. Ale do czasu.
— Z naszych obserwacji wynika, że firmy posiadające naprawdę duże floty, liczące kilkaset samochodów, decydują się na CFM. Przede wszystkim są to samochody należące bezpośrednio do firmy flotowej. Duża liczba pojazdów to duży wysiłek związany z obsługą administracyjną i serwisową. Dlatego też menedżerowie decydują się rozpocząć współpracę w zakresie bieżącego zarządzania. Jednak z upływem lat, kiedy park pojazdów się zestarzeje i wymaga wymiany, firmy do tej pory korzystające z klasycznych usług CFM, decydują się na full service leasing, jako narzędzie wygodne i opłacalne. Można zatem powiedzieć, że korzystanie z klasycznych usług zarządzania jest dla wielu firm tylko etapem przejściowym do wdrożenia znacznie bardziej zaawansowanych usług i programów — mówi Jerzy Kobyliński.
— Szacuje się, że około 50 tys. aut korzysta z opcji full service leasing, a z CFM około 9 tys. Z naszego punktu widzenia, ma to logiczne i ekonomiczne uzasadnienie. Full service jest produktem bardziej złożonym, dającym korzyści zarówno z usprawnień organizacyjnych i finansowych, jak i z braku ryzyka związanego ze spadkiem wartości końcowej pojazdu. Dzięki oferowanym rozwiązaniom, klienci mogą skupić się na podstawowej działalności swojego przedsiębiorstwa, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczyć na inwestycje — dodaje Janusz Kowalik.
Najwięcej w farmacji
Zainteresowanie zarządzaniem flotą przez zewnętrzną firmę jest nierównomierne w przedsiębiorstwach różnych sektorów gospodarki. Wyniki ankiet przeprowadzonych przez instytut FlotaMONITOR wśród firm oferujących te usługi pokazują to bardzo wyraźnie.
„Branża ciesząca się największym zainteresowaniem wśród klientów firm CFM to farmacja. Wskazuje ją 34 proc. ankietowanych firm. Bardzo popularne branże to również finanse i bankowość oraz sektor dóbr szybko zbywalnych (odpowiednio 31 proc. i 28 proc). W środku zestawienia plasują się takie branże jak: IT, budownictwo i usługi. Najmniejsza liczba klientów związana jest z sektorem medycznym (3 proc.) i paliwowym (3 proc.)” — czytamy w raporcie FlotaMONITOR.
Nie jest też prawdą, że CFM jest usługą tylko dla dużych przedsiębiorstw, dysponujących rozbudowaną flotą liczącą kilkaset samochodów.
— Korzyści, również te finansowe, pojawiają się nawet w przypadku flot liczących dwa, trzy samochody — zachęca Sławomir Wontrucki.
Spojrzenie w przyszłość
— Kiedy w 1999 r. zaczynaliśmy działalność w Polsce, napotykaliśmy wiele trudności związanych głównie z nieznajomością zasad wynajmu długoterminowego. Zanim klient podpisał kontrakt, musiał zrozumieć istotę naszej działalności oraz korzyści, jakie stwarza outsourcing floty — wspomina Janusz Kowalik.
Od tego czasu wiele się zmieniło. Rynek się rozwija, coraz więcej firm korzysta w usług zarządzania flotą. Coraz bardziej upodabnia się do rynku zachodnioeuropejskiego, który przechodził dokładnie te same etapy rozwoju.
— Rynek wynajmu długoterminowego w Polsce nie ma jeszcze długiej historii. Świadomość korzyści, jakie daje outsourcing firmowej floty wśród potencjalnych klientów tej branży jest nadal niewielka. Dotyczy to głównie rodzimych przedsiębiorców, którzy dopiero zaczynają dostrzegać opłacalność tego rozwiązania. Inaczej sytuacja wygląda w kręgu firm zagranicznych inwestujących w Polsce, a zwłaszcza przedsiębiorstw z Europy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, gdzie od lat dużą popularnością cieszą się usługi wynajmu długoterminowego i zarządzania firmowym parkiem samochodowym. To właśnie duże międzynarodowe korporacje stanowią poważny procent wśród klientów spółek branży wynajmu długoterminowego — mówi Łukasz Żurek, dyrektor handlowy ALD Automotive Polska.
Już teraz połowa samochodów jest kupowanych z przeznaczeniem na auta firmowe. Nie zanosi się na to, by ten wskaźnik miał spadać, zwłaszcza że floty firmowe będą wciąż unowocześniane i modernizowane. Co więc sprawia, że w porównaniu z Europą Zachodnią w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia?
— Jest kilka elementów, na które wciąż czekamy. Chodzi m.in. o tzw. otwartą kalkulację. W tradycyjnym modelu firma CFM ustala z klientem stawkę miesięczną swojej usługi i wszelkie koszty powyżej czy poniżej tej stawki stają się jej stratą lub zyskiem. Model współpracy oparty na otwartej kalkulacji oznacza, że firma CFM przyjmuje na siebie ryzyko poniesienia kosztów ponad określoną z klientem ratę, natomiast wszelkie nadwyżki zwracane są klientowi na koniec kontraktu. Niestety te „przyjazne” klientom rozwiązania wymagają kolejnych rozstrzygnięć natury podatkowej.
Kolejnym rozwiązaniem jest tzw. telematyka, czyli zagadnienia związane z zastosowaniem telekomunikacji oraz informatyki w samochodach, oparte na telefonii komórkowej. System umożliwia monitorowanie tras pojazdów, zabezpieczenie przed kradzieżą, kontrolę zużycia paliwa, stylu jazdy kierowców itp. Takie rozwiązania zaczynają pojawiać się już w Polsce, jednak na rynkach międzynarodowych stosowane są dużo częściej — tłumaczy Sławomir Wontrucki.
Jeśli zastanowić się, co stoi na przeszkodzie dalszego rozwoju CFM i dalej FSL, to można wymienić kilka przyczyn — zaczynając od regulacji prawnych, a na oporach mentalnych kończąc.
— Pierwsza to oczywiście przepisy podatkowe, z ustawą o podatku VAT na czele. Bez wątpienia możliwość odliczenia VAT w pełnym wymiarze zachęciłaby firmy do nowych zakupów samochodów służbowych. Kolejna to brak znajomości usługi car fleet management. Wiele firm mających własne samochody nie zdaje sobie sprawy z korzyści, jakie daje outsourcing flotowy np. przejęcie ryzyka przez firmę finansującą i zarządzającą flotami. Analizy opłacalności przeprowadzane przez fleet managerów niejednokrotnie w rzeczywistości mają przekonać zarządy do własnego modelu zarządzania flotą — z obawy przed utratą pracy. Dlatego niezwykle istotna jest edukacja i wymiana doświadczeń między firmami CFM i menedżerami flot. Wielu z nich przekonało się już do zarządzania zewnętrznego, utrzymali stanowiska pracy, firma czerpie z tego rozwiązania wymierne korzyści, a oni dodatkowo zyskali uznanie przełożonych za wdrożenie efektywnych, oszczędnych i nowatorskich rozwiązań — tłumaczy Paul Gogoliński, prezes DaimlerChrysler Fleet Management Polska.