Amerykańskie władze monetarne postanowiły na wtorkowym posiedzeniu nie podwyższać stóp procentowych. Tym samym, główna stopa funduszy federalnych pozostaje na poziomie 5,25 proc. To najwyższa wartość od marca 2001 r. Decyzja jest zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów.
FOMC nie wyklucza jednak możliwości ponownego zaostrzenia polityki monetarnej. Obawia się wzrostu inflacji bazowej twierdząc, że część czynników stale wywiera presję proinflacyjną. Chodzi głównie o rekordowo wysokie ceny ropy. Niepewna sytuacja geopolityczna (konflikt na Bliskim Wschodzie, program jądrowy Iranu) oraz zamknięcie największego pola roponośnego na Alasce destabilizują rynek surowcowy. Uważa jednak, że na razie inflacja jest „pod kontrolą”. Tylko jeden z członków FOMC głosował za podwyższeniem stóp procentowych.
WST