Fonia internetowa budzi watpliwości prawne
świadczone przez telekomy już od 2 lat usługi fonii internetowej (VoIP) zostały zakwestionowane przez TP SA. Problemy rodzi brak klarownych przepisów oraz jednoznacznego stanowiska regulatora rynku telekomuniukacyjnego.
Do października 2000 r. usługa fonii internetowej nie była w Polsce prawnie uregulowana. Pytania o jej legalność pojawiły się w grudniu 1999 r., kiedy to Polska Telefonia Cyfrowa w oparciu o posiadaną koncesję na usługi dostępu do Internetu, jako pierwszy operator telekomunikacyjny rozpoczęła świadczenie tej usługi. Zaoferowanie jej na rynku wzbudziło protesty ze strony Ministerstwa Łączności, Państwowej Inspekcji Telekomunikacyjnej i Pocztowej oraz TP SA. Podnoszono zarzut, że usługa ta jest nielegalna i grożono PTC odebraniem koncesji. Firma jednak stała na stanowisku, że VoIP nie jest usługą telefoniczną, więc monopol TP SA na międzynarodowe połączenia telefoniczne nie został złamany. Ostatecznie Era otrzymała zgodę na świadczenie usług fonii internetowej na zasadach eksperymentu. Ministerstwo Łączności uznało, że w związku z istniejącym monopolem TP SA brak prawnej regulacji usługi transmisji głosu przez Internet może powodować dalsze wątpliwości co do legalności tej usługi i niekorzystnie wpływać na rozwój rynku usług w protokole IP. Uznano, że usługa ta jest ważna dla abonentów jako tania alternatywa klasycznej usługi głosowej.
Usługa nietelefoniczna
3 października 2000 r. znowelizowano rozporządzenie Ministra Łączności z 8 lutego 1996 r. w sprawie ogólnych warunków świadczenia usług telekomunikacyjnych w sieci telekomunikacyjnej użytku publicznego. Wprowadzono definicję telefonii głosowej. Ustalono, że usługi telefoniczne polegają na „...zapewnianiu bezpośredniej transmisji sygnałów mowy w czasie rzeczywistym za pomocą sieci telekomunikacyjnej użytku publicznego wykorzystującej techniki komutacji łączy…”. Interpretując ten zapis a contrario dochodzimy do wniosku, że jeśli dana usługa nie jest świadczona w czasie rzeczywistym i nie wykorzystuje komutacji łączy, nie jest usługą telefoniczną. Do końca 2000 r. VoIP była postrzegana jako element usługi transmisji danych lub dostępu do Internetu, co oznacza, że mogła być świadczona w oparciu o istniejące koncesje bez konieczności uzyskiwania nowych. Wiele telekomów rozpoczęło świadczenie usług fonii internetowej na podstawie posiadanych lub nowo uzyskanych koncesji na świadczenie dostępu do Internetu lub transmisji danych.
Nowa regulacja
Problemy pojawiły się po 1 stycznia 2001 r., kiedy to weszła w życie ustawa z 21 lipca 2000 r. — Prawo telekomunikacyjne. Wprowadziła ona w art. 2 pkt 30 nową definicję usługi telefonii głosowej. Rozporządzenie Ministra Łączności z 8 lutego 1996 roku straciło moc. Obowiązująca od 1 stycznia 2001 roku definicja telefonii głosowej określa, że jest to usługa telekomunikacyjna polegająca na „…bezpośredniej transmisji, za pomocą sieci publicznej wykorzystującej technikę komutacji lub sieci publicznych wykorzystujących techniki komutacji, sygnałów mowy, w czasie rzeczywistym, w taki sposób, że każdy użytkownik może użyć urządzenia końcowego dołączonego do określonego zakończenia sieci dla komunikowania się z innym użytkownikiem innego urządzenia końcowego, dołączonego do innego zakończenia sieci”.
Trudno stwierdzić, jakie jest uzasadnienie tej zmiany. Niewykluczone, że brak przy słowie „komutacja” dopisku „łączy” jest zwykłym niedopatrzeniem. Jest to jednak niedopatrzenie o doniosłych skutkach. Na podstawie przepisów wprowadzonych pod koniec 2000 r. wielu operatorów zaczęło świadczyć tę usługę na mocy posiadanych koncesji. Pozbawienie ich tego prawa po wejściu w życie nowego prawa telekomunikacyjnego naruszałoby zasadę bezpieczeństwa prawnego oraz ochrony praw nabytych.
Skargi TP SA
Świadczenie usługi VoIP nie było dotąd kwestionowane przez URT i Ministerstwo Łączności. Obecnie operatorzy, którzy rozpoczęli świadczenie usługi VoIP pod rządami ustawy o łączności z 23 listopada 1990 r. na podstawie posiadanych koncesji telekomunikacyjnych, mogą nadal świadczyć te usługi. Podmioty rozpoczynające świadczenie tej usługi w tym roku muszą zgłosić prowadzoną działalność telekomunikacyjną prezesowi Urzędu Regulacji Telekomunikacji. Rodzajem zgłaszanej działalności jest tu transmisja danych lub zapewnianie dostępu do Internetu.
MŁ wywodziło legalność VoIP na gruncie prawa telekomunikacyjnego z faktu niespełniania przez tę usługę warunku telefonii głosowej, jakim jest przenoszenie głosu w czasie rzeczywistym. Mimo to, legalność świadczenia usług VoIP przez telekomy jest obecnie kwestionowana przez Telekomunikację Polską SA, która zwróciła się do operatorów z żądaniem jej zaprzestania, zarzucając naruszenie ustawowo zagwarantowanego monopolu TP SA na międzynarodowe usługi telefoniczne.
Ministerstwo Łączności nie podzielało argumentacji TP SA. URT nie przedstawił dotychczas swojego stanowiska. Także resort gospodarki nie wypowiedział się w tej sprawie. Skarga TP SA spowodowała u kilkudziesięciu operatorów świadczących VoIP wszczęcie kontroli sposobu wykonywania działalności telekomunikacyjnej pod kątem jej zgodności z prawem. Na razie efekt tych kontroli nie jest znany. TP SA skierowała w tej sprawie wniosek do prokuratury.
Nowe przepisy
Z uwagi na kontrowersje narastające wokół protokołu głosu przez Internet, a także ze względu na konieczność harmonizacji polskiego prawa telekomunikacyjnego z prawem UE, w MŁ powstał projekt rozporządzenia, które rozstrzygnęłoby kwestię stosunku usługi VoIP do telefonii głosowej. Projekt określa 5 przesłanek koniecznych dla uznania transmisji sygnałów fonicznych za usługę telefoniczną.
Ponieważ usługa ta nie spełnia łącznie wszystkich warunków telefonii głosowej (nie umożliwia transmisji głosu w czasie rzeczywistym), w świetle projektu nowych przepisów VoIP nie mógłby być uznany za telefonię głosową.
Dlatego świadczenie tej usługi nie wymagałoby uzyskania zezwolenia telekomunikacyjnego i nie podlegałoby ograniczeniom przewidzianym dla usług międzynarodowej telefonii głosowej. Jest to istotne z uwagi na to, że do końca 2001 r. URT nie jest uprawniony do wydawania nowych zezwoleń telekomunikacyjnych.
Wobec atrakcyjności usługi VoIP z uwagi na niższe od oferowanych przez TP SA taryfy i bezsprzeczne korzyści dla rozwoju konkurencji na polskim rynku telekomunikacyjnym, wskazane jest, aby przedmiotowe rozporządzenie definiujące warunki, jakie musi spełniać VoIP, wkrótce weszło w życie. Należy mieć nadzieję, że jego obecny kształt, zgodny z wymogami UE, zostanie utrzymany.
Jednak z powodu likwidacji Ministerstwa Łączności, będącego orędownikiem tego rozporządzenia, i przeniesienia uprawnień resortu na MG, trudno jest obecnie przewidzieć dalsze losy tego projektu.