FoodCare musi odkryć karty

WIS
opublikowano: 2011-09-09 00:00

Sąd zobowiązał firmę do ujawnienia szczegółowych informacji dotyczących sprzedaży napojów.

Sąd zobowiązał firmę do ujawnienia szczegółowych informacji dotyczących sprzedaży napojów.

Spory prawne wokół marki napojów energetycznych Tiger między należącą do Wiesława Włodarskiego firmą FoodCare a Dariuszem Michalczewskim i jego fundacją Równe Szanse zataczają coraz szersze kręgi. Sąd Okręgowy w Gdańsku na wniosek fundacji wydał postanowienie zobowiązujące FoodCare do ujawnienia szczegółowych danych na temat produkcji i sprzedaży napojów Tiger oraz Black od 29 października 2010 r. FoodCare będzie musiał podać m.in. nazwy i adresy odbiorców hurtowych i detalicznych, a także ujawnić ilość sprzedanego im towaru oraz ceny sprzedaży.

"Dane pomogą fundacji w prowadzeniu dalszych działań karnych i cywilnych w stosunku do spółki FoodCare, a także wszystkich, którzy naruszają jej prawa do oznaczenia Tiger. Pozwolą również na podjęcie procesów o odszkodowanie" — czytamy w komunikacie.

Przypomnijmy, że jesienią 2010 r. fundacja Równe Szanse rozwiązała umowę licencyjną (na korzystanie z oznaczenia Tiger) z firmą FoodCare i od listopada 2010 r. udzieliła licencji firmie Maspex Wadowice. Powód? Według fundacji, FoodCare nie wywiązywał się z umowy — zaprzestał płacenia należnego wynagrodzenia.

— Firma Pana Włodarskiego pomimo rozwiązania umowy nadal wprowadzała do obrotu napoje z oznaczeniem Tiger, Black Tiger itd., narażając dystrybutorów na poważne konsekwencje prawne — twierdzi Dariusz Michalczewski.

— Nie mamy nic do ukrycia. Z przyjemnością pokażemy wymagane dokumenty — odpowiada Wiesław Włodarski, szef FoodCare, który ocenia ruch fundacji jako kolejne zagranie piarowe.

FoodCare skierował niedawno do sądu pozew przeciwko Dariuszowi Michalczewskiemu o odszkodowanie wysokości blisko 20 mln zł za szkodę, jaką firma poniosła w związku z zakazami produkcji i sprzedaży napoju o nazwie Tiger.