FoodCare przejmuje markę Blow

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2012-12-05 00:00

Wiesław Włodarski chce zdobyć serca i portfele energetykiem dedykowanym wyłącznie płci pięknej.

Prezes FoodCare upatrzył sobie kolejną, spożywczą markę. Wiesław Włodarski, po intensywnej kampanii napojów energetyzujących pod szyldem Black (które stworzył od zera, a do promowania przekonał Mike’a Tysona) i ponownym wprowadzeniu na rynek napojów Frugo (do których dodał żelki i sorbety), chce namówić kobiety do sięgania po energetyki. Kupił od PB Group Premium Beverages prawa do marki Blow i na jej promocję wyda w przyszłym roku 12 mln zł.

— Kobiety lubią dedykowane tylko im produkty. Blow był dostępny tylko w miejscach typu fitness czy siłownia. My wprowadzimy go do szerokiej dystrybucji wszędzie tam, gdzie jesteśmy z innymi naszymi napojami — mówi Wiesław Włodarski.

Amerykańska twarz

Zdaniem Marka Sypka, prezesa Agros-Novy, producenta Demon Energy Drink, biznes pod hasłem „energetyki dla kobiet” jest wyzwaniem, bo wszelkie badania rynkowe wskazują, że po takie napoje sięga zaledwie kilka procent z nich.

— Obecne udziały Blow sięgają 1,5 proc., za rok chcemy mieć 5 proc. — zapowiada Wiesław Włodarski. Prezes FoodCare nie chce ujawnić kwoty transakcji z PB Group. Marka Blow pojawiła się rynku dwa lata temu, a PB Group zlecała jej produkcję. FoodCare zatroszczy się także o ten element.

— W 2013 r. czeka nas inwestycja w nową linię produkcyjną, bo rosnąc w takim tempie osiągniemy maksimum zdolności produkcyjnych. Będzie to wydatek rzędu 4-5 mln EUR — twierdzi Wiesław Włodarski.

Do marki przyciągać ma znana kobieca twarz amerykańskiej aktorki. Której? Tego spółka nie chce jeszcze ujawnić. W tym roku do promowania napoju energetyzującego Black FoodCare zatrudnił Mike’a Tysona i podpisał z nim pięcioletni kontrakt na cały świat. Według danych spółki (za AC Nielsen), Black miał we wrześniu 18 proc. udziałów w rynku (wartościowo). Drugie miejsce należało do Red Bulla, a trzecie do Tigera, produkowanego przez Grupę Maspex Wadowice, który zdobył 12,8 proc. rynku (dane Maspeksu).

Blisko górki

Blow będzie trzecim energetykiem w portfolio FoodCare. Oprócz Blacka ma jeszcze ekonomiczną markę n-gine, której udziały (według spółki) sięgają 6 proc. W sumie w tym roku spółka wyprodukuje 200 mln puszek energetyków. Krajowy rynek wart jest 825 mln zł rocznie (dane Nielsen dla FoodCare za listopad 2011 — październik 2012 r.) i urósł o 31 proc. Pod względem wielkości konsumpcji jesteśmy trzecim tak energetycznym rynkiem w Europie. O rynek walczą również takie koncerny jak Coca-Cola (marka Burn), która wraz z FoodCarem, Maspeksem i Red Bullem kontroluje połowę energetycznego rynku. Branża wciąż przyciąga kolejnych graczy. Z Demon Energy Drink zadebiutowała w tym roku Agros- Nova. Własny energetyk wprowadził również Pol-Mot Warfama sprzedający ciągniki marki Ursus.

„100 proc. Polish Agro Power”, bo tak spółka reklamuje produkt, dedykowany jest mieszkańcom wsi. Wraz z kolejnymi markami pojawia się pytanie o punkt nasycenia rynku. Zdaniem Marka Sypka, jeszcze on nie nastąpił, choć jest już blisko.

— Energetyki są produktem impulsowym, więc o ile będą wspierane marketingowo, ich sprzedaż będzie można jeszcze pobudzić — twierdzi Marek Sypek.