Ford S - Max: minivan bliski ideału

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2009-05-28 00:00

Wygląda zgrabniej niż niejeden hatchback, prowadzi się lepiej niż niejedno auto uważane za sportowe, a jest minivanem.

Wygląda zgrabniej niż niejeden hatchback, prowadzi się lepiej niż niejedno auto uważane za sportowe, a jest minivanem.

Nie ma aut idealnych. Jeśli jest dobrze tu, to gdzie indziej gorzej. Jeśli jest dobrze wszędzie, to nie dla każdego. I tak dalej. Ford S-Max też nie jest idealny, ale…

Jednak się da

Auto uchodzące za minivana, prowadzi się całkiem jak nie van. S-Max pewnie trzyma się nawierzchni, prezentuje się bardzo dobrze i nie traci nic z walorów użytkowych furgonetki. Mnóstwo schowków, ponad 1 tys. litrów przestrzeni bagażowej i możliwość zabrania 7 osób.

Testowaliśmy model ze znanym fordowskim silnikiem 2.0 TDCi w wersji wyposażenia Titanium. Cena takiego zestawu wynosi około 114 tys. zł. Dwulitrowy turbodiesel o mocy 140 KM gwarantuje dostateczną dynamikę i bardzo przyzwoite spalanie — nieco ponad 9 l na 100 km podczas testu (miasto). Bogate wyposażenia zapewnia poczucie komfortu i bezpieczeństwa.

Mimo słusznych rozmiarów (dł. 4768 mm, szer. 1884 mm, wys. 1658 mm), linia nadwozia zachowuje dynamikę i nie jest zbyt ciężka. A to wcale nieczęste zjawisko. Z przodu auta zamontowano wyraziste biksenonowe reflektory o agresywnym wyglądzie. Błotniki poszerzono, a tuż za nimi –ciekawostka: wloty powietrza wyglądające z daleka jak "skrzela" na nadkolach, dobrze znane z samochodów sportowych. Co prawda, to tylko atrapa, ale takimi właśnie szczegółami fordowski minivan pozbywa się minivanowych cech charakterystycznych.

Sportowa ciężarówka

Drugi rząd siedzeń składa się z trzech foteli, nieco mniejszych, ale zapewniających dostateczny komfort. Można je rozkładać i przesuwać, tak, że nawet większe osoby mają wystarczająco dużo miejsca. Bez trudności zmieszczą się tam trzy dorosłe osoby. Za dopłatą (około 2,5 tys. zł) można dostawić trzeci rząd siedzeń w bagażniku, ale nie oszukujmy się — miejsca wystarczy tylko dla dzieci, a bagażnik będzie ograniczony do rozmiarów bagażnika w autach z segmentu… supermini (285 l.). W wersji 5-osobowej bagażnik S-Maxa wypada przyzwoicie, bo przy dwóch rzędach siedzeń mieści się w nim 1171 l, a po złożeniu tylnych foteli — 2053 l. Ogranicza wtedy jedynie ładowność samochodu, wynosząca 844 kg.

Jak przystało na minivana, często pełniącego rolę auta rodzinnego, w S-Maxie wygospodarowano miejsce na wiele schowków. Dużym atutem są fotele dające się dowolnie konfigurować. Zarówno trzeci, jak i drugi rząd siedzeń można błyskawicznie schować pod równą podłogą. W ten sposób Ford zamienia się w "dostawczaka" i w razie konieczności przewiezie pralkę. Bogata oferta silnikowa oraz bardzo ciekawy i nietuzinkowy wygląd sprawiają, że Ford S-Max to ciekawa propozycja dla rodzin używających minivanów z konieczności, a nie miłości do nich.

Silnik: Diesla, turbodoładowany

Pojemność: 1997 ccm

Moc: 140 KM

Maks. moment obrotowy: 320 Nm

Pojemność bagażnika (minimalna, wersja 5- osobowa): 1051 l

Średnie spalanie (miasto): 9,2 na 100 km

Przyspieszenie: 10,2 s od 0 do 100 km/h

Prędkość maksymalna: 196km/h

Cena: 114 350 zł

Gwarancja: 2 lata (możliwość przedłużenia)

Marcin Bołtryk