Kurs węgierskiego forina wobec euro spadł w środę na rynku międzybankowym w Budapeszcie do poziomu najniższego od 10 miesięcy - podają dealerzy. To reakcja na spekulacje o możliwym obniżeniu ratingu dla Węgier przez agencję Standard & Poor's.
Węgrom grożą takie reperkusje, jeśli rządowi tego kraju nie uda się ograniczyć wydatków. Poinformowała o tym we wtorek Beatriz Merino, analityczka S&P.
Węgry chcą przyjąć euro w 2010 r. Do 8 lipca węgierski rząd powinien podać UE, w jaki sposób zamierza obniżyć deficyt budżetowy do określonego wcześniej pułapu, co może okazać się trudne zwłaszcza, że też nie udawało się przez ostatnie trzy lata.
Węgrzy chcą obniżyć tegoroczny deficyt do 4,7 proc. PKB z 5,4 proc. w 2004 r.
Aby wprowadzić euro, deficyt nie może przekraczać 3 proc. PKB.
"Węgry w tym momencie są trochę ryzykownym miejscem" - ocenia Dwyfor Evans, strateg walutowy w Bank of America Corp. w Londynie.
"Jeśli jedna agencja ratingowa obniży swoją ocenę dla Węgier, to pojawią się spekulacje, że również inne mogą zrobić to samo" - dodaje.
Forint spadł do 255,20 za euro, niemal najniższego poziomu od 12 lipca 2004 r., z 254,70 we wtorek po południu.
Evans nie wyklucza, że do końca roku forint może się osłabić do 260 za euro.
Węgry mają u S&P rating długoterminowy w lokalnej walucie na poziomie A, a w zagranicznej walucie na A minus (A-).