Kończymy restrukturyzację i w 2014 r. będziemy otwierać 4-5 lokali miesięcznie, a w kolejnym roku podwoimy tempo — zapowiada Fornetti Polska. Jeśli sieć minipiekarni i kawiarenek (oferujących słodkie i słone ciasteczka wypiekane na miejscu) — licząca obecnie ponad 200 punktów — zrealizuje plany, w dwa lata prześcignie McDonald’sa, który ma 312 restauracji.
![NIE TYLKO CIASTKA:
Przeszliśmy lifting wizualny
i zmieniliśmy menu. Klienci chcą
kupować produkty wysokiej
jakości, np. robione na maśle,
z owocami, i są gotowi więcej
za nie zapłacić. Nasze menu rozrosło
się z 40 do 60 produktów.
Niektóre piekarnie sprzedają
również kawę i kanapki
— mówi Piotr Panasiewicz,
prezes Fornetti Polska. [FOT. WM] NIE TYLKO CIASTKA:
Przeszliśmy lifting wizualny
i zmieniliśmy menu. Klienci chcą
kupować produkty wysokiej
jakości, np. robione na maśle,
z owocami, i są gotowi więcej
za nie zapłacić. Nasze menu rozrosło
się z 40 do 60 produktów.
Niektóre piekarnie sprzedają
również kawę i kanapki
— mówi Piotr Panasiewicz,
prezes Fornetti Polska. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/20adad32-4051-43ab-add6-df2dc7cea466/a73a3550-1c33-59d7-a42b-2c3ab4a8fdef_w_830.jpg)
Parkiet dla mocy
— Nasza fabryka we Wrocławiu wykorzystuje 40 proc. mocy produkcyjnych. Przy takim tempie rozwoju zabraknie nam ich za dwa lata. Myślimy o tym, żeby pieniądze na rozbudowę zakładu pozyskać z giełdy — mówi Piotr Panasiewicz, prezes Fornetti Polska.
Z danych w Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, że spółka ma obecnie czterech właścicieli. Poza Piotrem Panasiewiczem są to: spółka Raitaro Partners, fundusz private equity V4C i Izabela Hermann.
— Tegoroczne przychody przekroczą 20 mln zł. Dzięki ubiegłorocznej restrukturyzacji odnotujemy w 2013 r. zysk netto. Wiele zmieniliśmy — przeszliśmy największy lifting w historii, zrezygnowaliśmy z własnej bazy transportowej. Oszczędności pozwoliły zaoferować franczyzobiorcom wyższą marżę. Przekracza ona obecnie 50 proc. — twierdzi Piotr Panasiewicz.
O zainteresowanie franczyzą się nie martwi.
— Nasze plany przegonienia McDonald’sa są całkowicie realne, m.in. ze względu na koszt uruchomienia punktu. To 50- 60 tys. zł, a więc kwota znacząco niższa niż w przypadku restauracji, która zwraca się już w 10 miesięcy przy założeniu, że lokal ma średnio dziewięciu klientów na godzinę. Spowolnienie gospodarcze wpływa na większe zainteresowanie franczyzobiorców sprawdzonym pomysłem na biznes, a niska kwota wejścia zachęca do inwestycji, bo ogranicza ryzyko — przekonuje prezes Fornetti.
Świeża pokusa
Zdaniem Jarosława Frontczaka, analityka z PMR, rozwojowi spółki sprzyjają także gusta Polaków.
— Wszystkie statystyki i badania pokazują, że Polacy lubią produkty mączne. Cenią także świeże produkty, co wykorzystują sieci handlowe, przyciągając klientów ciepłym pieczywem — twierdzi analityk.
Wzrostu tej kategorii jest pewny także Wojciech Śmiechowski, prezes Inter Europol Piekarni Szwajcarskiej, producenta mrożonego pieczywa. Wiąże to z coraz szybszym tempem życia Polaków. — To produkt dostępny od ręki, który nadaje się na śniadanie albo jako przekąska do kawy czy herbaty. Występuje w formie słodkiej i słonej, a Polacy, których gusta zbliżyły się do unijnych, coraz częściej poszukują różnorodnych smaków pieczywa. Zapach świeżo wypieczonych wyrobów przyciąga klientów. To wszystko czyni tę kategorię atrakcyjną — dodaje Wojciech Śmiechowski.
Jarosław Frontczak uważa, że szansą dla Fornetti jest także to, że od kilkunastu lat nie doczekało się poważnej konkurencji.
— O klientów może walczyć z barami szybkiej obsługi, ale to inny produkt, lodziarniami, które cieszą się powodzeniem głównie w sezonie letnim, i sklepami oferującymi pieczywo i ciastka, które jednak zazwyczaj nie są wypiekane na miejscu. Brak bezpośredniego konkurenta na pewno ułatwi firmie rozwój — komentuje analityk.
Zdaniem Piotra Panasiewicza, do wysycenia polskiego rynku piekarniami Fornetti jest jeszcze daleko. — Czterokrotnie mniejsze Węgry mają 2,2 tys. punktów Fornetti, ponad 100 w Budapeszcie. Dla porównania, w Warszawie jest ich zaledwie kilkanaście, więc w Polsce jest jeszcze wiele do zrobienia — dodaje prezes Fornetti.