Forum TFI szuka zysków w Krakowie

Emil Górecki
opublikowano: 2014-06-11 00:00

Rusza fundusz, który ściągnie od inwestorów 20-40 mln zł. W inwestycjach pomoże wehikuł Macieja Zientary.

Na kryzys najlepsze są nieruchomości — to zasada znana każdemu, kto ma na koncie minimum siedmiocyfrową kwotę.

Podmiot związany z Maciejem Zientarą jest partnerem Forum TFI w FIZ Prestiżowe Inwestycje Krakowskie (Fot: Marek Wiśniewski,
Podmiot związany z Maciejem Zientarą jest partnerem Forum TFI w FIZ Prestiżowe Inwestycje Krakowskie (Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu")
None
None

Jeszcze kilka lat temu zamożni Polacy wymagali od zarządzających przynajmniej kilkunastu procent zwrotu rocznie. Obecnie większą wagę przykładają do bezpieczeństwa i coraz częściej decydują się na inwestowanie w nieruchomości. To właśnie skłania szefów Forum TFI do otwarcia niewielkiego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Prestiżowe Inwestycje Krakowskie. Jego zadaniem ma być budowa lub modernizacja pięciu apartamentowych kamienic w okolicach ścisłego centrum Krakowa.

— Jesteśmy specjalistami od tworzenia funduszy. Inwestycję poprowadzi nasz partner, który ma doświadczenie i wiedzę o rynku nieruchomości. Od naszych klientów-VIP chcemy zdobyć 20-40 mln zł, z czego co najmniej 10 mln zł będzie pochodzić od naszego partnera. Jego certyfikaty zostaną wykupione w ostatniej kolejności, co zagwarantuje bezpieczeństwo inwestycji — mówi Witold Obszyński, prezes Forum TFI.

Branżowym partnerem do budowania i sprzedaży mieszkań ma być spółka Portfel Inwestycyjny, związana z Maciejem Zientarą. Ten do niedawna aktywny inwestor giełdowy postanowił zająć się butikowymi inwestycjami deweloperskimi. Horyzont funduszu Prestiżowe Inwestycje Krakowskie to 3-5 lat, minimalny wkład — 40 tys. EUR.

Jakiego zwrotu oczekują zarządzający?

— Zakładana stopa zwrotu wynosi 9 proc. rocznie. To sporo więcej niż na lokacie bankowej. Inwestycje są przygotowane, dzięki czemu zaraz po pozyskaniu pieniędzy możemy przystąpić do budowy czy modernizacji, pieniądze nie będą czekały — zapewnia Witold Obszyński. Według danych Cushman & Wakefield, w ubiegłym roku polscy inwestorzy kupili na rodzimym rynku nieruchomości za 263 mln EUR i stanowili dopiero czwartą grupę „narodowościową” — po Niemcach, Amerykanach i Brytyjczykach. Fundusze nieruchomościowe tworzone dla polskich inwestorów dotychczas nie odnotowały sukcesów. Warto przypomnieć Arkę BZ WBK, która właśnie kończy żywot ze stopą zwrotu -9,9 proc. (choć dwa razy wypłaciła dywidendę). Trzy lata temu sił na tym rynku próbowała także spółka Reino Partners. Na razie bez skutku.

— Zamożni Polacy chętnie inwestują w nieruchomości przez TFI czy własne firmy. Najbardziej popularne są pakiety lokali użytkowych, których ceny właśnie zaczęły się odbijać. Pakiety mieszkań są trudniejsze do zarządzania i mniej rentowne, ale pomysł z zainwestowaniem w budowę kamienic apartamentowych w Krakowie oceniam nieźle. Pod warunkiem że inwestycje nie będą czekały na pozwolenia administracyjne i będą prowadzone przez wiarygodnego dewelopera — ocenia Mariusz Kurzac z Cenatorium, komercyjnego dostawcy danych o transakcjach na rynku nieruchomości.