Fosforowa panika na Ukrainie

PAP
opublikowano: 18-07-2007, 00:00

Drugi Czarnobyl — tak o wypadku pociągu z fosforem mówią media i władze Ukrainy. Pociągu, który miał wjechać do Polski.

Drugi Czarnobyl — tak o wypadku pociągu z fosforem mówią media i władze Ukrainy. Pociągu, który miał wjechać do Polski.

W poniedziałek po południu, 70 km od Lwowa, z torów wypadło 15 cystern z płynnym, żółtym fosforem. Sześć z nich stanęło w płomieniach. Po czterech godzinach strażakom udało się ugasić pożar. Ogień uwolnił jednak do atmosfery toksyczne substancje.

Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną wykolejenia się składu, który zmierzał do z Kazachstanu do Polski.

Na miejsce zdarzenia udał się wicepremier Ołeksandr Kuźmuk, który porównał wypadek do katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu z 1986 r.

Według Tarasa Batenki, przedstawiciela władz regionalnych, w strefie zagrożenia mieszka aż 11 tys. ludzi. Do wczorajszego wieczoru w szpitalach znalazło się 21 osób.

Incydent wywołał w regionie falę paniki. Mieszkańcy położonych nieopodal Brodów w nocy z poniedziałku na wtorek uciekli z miasta.

Sąsiadujące z regionem kraje — Rumunia, Węgry i Polska — zaangażowały się w wymianę informacji dotyczących wypadku. Choć zanieczyszczenie nie przedostało się poza granice Ukrainy, w Bukareszcie ogłoszono stan pogotowia. Pomiary zanieczyszczeń atmosfery prowadzi także Białoruś.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu