Fotowoltaika w Polsce – coraz bliżej europejskiej czołówki

  • Materiał partnera
opublikowano: 01-07-2021, 17:09
aktualizacja: 01-07-2021, 18:29

Dotacje i ceny prądu przyspieszają wzrost mocy zainstalowanej w PV. Ostatnie lata to boom na instalacje fotowoltaiczne – zarówno na świecie, jak i w naszym kraju. Ilość mocy zainstalowanej w PV bije rekordy z tygodnia na tydzień, a trend przechodzenia na tańszą i ekologiczną energię widoczny jest w każdym zakątku Polski. Co jednak może być zaskakujące dla niektórych obserwatorów, równocześnie z roku na rok poprawiamy pozycję w rankingach międzynarodowych i stajemy się jednym z liderów w całej Europie.

Ceny prądu napędzają rynek OZE

Powodów takiego stanu jest co najmniej kilka. Najbardziej oczywisty to aspekt ekonomiczny: ceny prądu w ostatnich latach rosną na niespotykaną wcześniej skalę, a kolejne lata raczej nie przyniosą oddechu, lecz najprawdopodobniej kolejne podwyżki. Już teraz wydobycie węgla jest drogie, stawki za emisję CO2 pobiły rekordy wszechczasów, a w zgodnej opinii wszystkich ekspertów, to dopiero początek. Energia produkowana z węgla staje się więc nie tylko szkodliwa dla środowiska, lecz przede wszystkim nieopłacalna.

Na tym tle instalacja fotowoltaiczna, która potrafi zwrócić się w kilka lat, wydaje się jedyną alternatywą. Jest to jednocześnie zabezpieczenie przed kolejnymi zapowiadanymi wzrostami cen, które wedle zapowiedzi rządu mogą trwać nawet przez kolejne dziesięć lat. Nie bez znaczenia są również dopłaty bezpośrednie, jakie można otrzymać z kilku rządowych programów. Dodatkowo własne dofinansowanie oferują również niektóre miasta, jak na przykład Warszawa. Fotowoltaikę można też odliczyć od podatku i w ten sposób dodatkowo obniżyć koszt inwestycji. W przypadku instalacji na domu jednorodzinnym skorzystanie z dopłat i ulg podatkowych może obniżyć końcowy koszt instalacji od 30 do 50 proc., co automatycznie przyspiesza okres zwrotu z inwestycji.

Rusza „Mój Prąd” – widać rekordowe zainteresowanie

Sam program „Mój Prąd” przyczynił się do powstania ponad 200 tysięcy przydomowych instalacji fotowoltaicznych w ciągu jednego roku. Zgodnie z informacjami NFOŚiGW, w grudniu 2020 r. spływało do systemu nawet tysiąc wniosków dziennie, a kolejna edycja, która ruszyła już od 1 lipca 2021 jest wyczekiwana przez setki tysięcy zainteresowanych. Mimo, iż w ostatnich godzinach pojawiła się informacja o zmniejszeniu kwoty przyznawanej wnioskodawcom – z 5000 zł do maksymalnie 3000 zł, stanowiącej do 50 proc. kosztów instalacji - eksperci spodziewają się rekordowego zainteresowania dotacjami. Warto jednak pamiętać, że oprócz programu „Mój Prąd” osoby decydujące się na fotowoltaikę mogą także skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej, co w ogólnym rozrachunku pozwoli na większe oszczędności. Na korzyść inwestorów działa też fakt, iż niezmiennie kwoty dotacji są nieopodatkowane.

„Mój Prąd 3.0” potrwa od 1 lipca do 22 grudnia 2021 r., lub – czego można się spodziewać – do wykorzystania w pełni puli około 534 mln zł. Już jednak wiadomo, że kolejne nabory planowane są do 2023 r. z możliwością ich przedłużenia. Biorąc pod uwagę, rosnącą popularność programów jak „Mój Prąd” można zakładać, że przez najbliższe 4 lata w Polsce powstanie ponad milion instalacji fotowoltaicznych.

Dodatkowym atutem przy wyborze fotowoltaiki jest merytoryczne wsparcie. Odpowiedni dobór instalacji do danej nieruchomości pozwala skutecznie obniżyć rachunki za prąd, a wsparcie posprzedażowe specjalistów OZE Biomar daje dodatkowe korzyści. Szczegółowe informacje o ulgach, pomoc przy wypełnianiu wniosków o dotacje czy załatwianie formalności za klienta pozwalają zaoszczędzić czas i kolejne, niemałe kwoty.

- Zależy nam na tym, by klienci wybierający OZE Biomar czuli, że są pod dobrą opieką. Nie wystarczy sprzedać produkt i na tym zakończyć współpracę. W tej branży liczą się drobne elementy: zarówno sposób przedstawienia oferty, jak też indywidualne podejście do klienta, umiejętność przekonania do pewnych rozwiązań czy wreszcie pomoc w złożeniu niezbędnych dokumentów. Dopiero to wszystko sprawia, że nasza firma wciąż rośnie, a proporcjonalnie do tego rośnie ilość naszych zadowolonych klientów – mówi Marcin Biechowski, założyciel OZE Biomar.

Marcin Biechowski, założyciel i pomysłodawca OZE BIOMAR

Warto też pamiętać, że OZE Biomar w swojej ofercie posiada także inne produkty: jak choćby ładowarki do aut elektrycznych, pompy ciepła, a także oferuje serwis i utrzymanie posiadanych urządzeń. Wszystko to sprawia, że klienci chcący wykorzystać swoje instalacje w większym stopniu lub zainstalować kolejne ekologiczne rozwiązania w swoich nieruchomościach nie muszą szukać kilku dostawców i mogą załatwić wszystko w ramach jednej firmy.

Moda na ekologię = moda na fotowoltaikę

Ostatnie lata to także ewidentny zwrot w stronę zrównoważonego rozwoju, ekologii i filozofii zero waste. Największe korporacje same przechodzą na OZE, zachęcają do dbania o planetę, zmniejszania emisji szkodliwych gazów czy przejścia na auta elektryczne. W ślad za nimi idą zwykli ludzie, a codzienne nawyki w ciągu ostatnich kilkunastu lat zmieniły się diametralnie. W związku z tym, wiele osób chcąc żyć bardziej ekologiczne, decyduje się na zmianę źródła prądu czy ogrzewania na odnawialne. Fotowoltaika, ze względu na swoją dostępność i możliwość montażu niemal wszędzie ma ogromną przewagę nad innymi metodami pozyskiwania energii, jak choćby wiatraki czy elektrownie wodne. W skrócie można stwierdzić: chcesz mieć „zielony” prąd? Pozyskaj go z fotowoltaiki!

Osobną kwestią są także zmiany, do których zobowiązuje nas Unia Europejska. Rok 2030 i unijny obowiązek produkcji części energii z OZE wyznacza ważny cel: minimum 25 proc. energii z OZE, którego nie uda się osiągnąć bez instalacji fotowoltaicznych. Dodatkowo pojawia perspektywa wprowadzenia EURO 7, czyli niedługi koniec sprzedaży nowych aut spalinowych, co pokazuje jak istotny będzie darmowy prąd z fotowoltaiki i prywatne ładowarki do aut elektrycznych. Wszystko to sprawia, że już dziś prąd pochodzący ze słońca określany jest przez niektórych jako „ropa XXI wieku”.

Według opublikowanego kilka tygodni temu raportu przygotowanego przez Instytut Energetyki Odnawialnej, Polska za ostatni rok awansowała na 4 miejsce pod względem przyrostu mocy zainstalowanej w PV w 2020 r., ustępując jedynie Niemcom, Holandii i Hiszpanii. Już teraz jesteśmy także na 3. miejscu w Europie pod względem produkcji energii z fotowoltaiki, jednak by utrzymać ten trend, konieczne jest ciągłe uczenie się od najlepszych. Światowym liderem jest Norwegia która już w tej chwili 96 proc. energii pozyskuje ze źródeł odnawialnych. Osiągnięcie takiego wyniku zajmie nam jeszcze wiele lat, jednak co cieszy: nie jest to nierealna wizja, a raczej kwestia czasu.

Fotowoltaika to bezpieczna przyszłość

Przyszłość polskiej fotowoltaiki tworzą ludzie, którzy chcą oszczędzać pieniądze i własne zdrowie. PV to również doskonała, pewna i bezpieczna lokata kapitału. Własna instalacja podnosi wartość nieruchomości i zapewnia jej tanie rachunki na lata.

Trwająca właśnie oferta publiczna pozwalająca na zakup akcji OZE Biomar S.A. to z pewnością ciekawe rozwiązanie dla osób, które poszukują metod lokowania oszczędności. Szczegółowe informacje na temat oferty dostępne są na stronie https://www.oze-biomar.pl/relacje-inwestorskie/.

Świat zawsze będzie potrzebował energii, a fotowoltaika może sprostać temu zapotrzebowaniu, nie niszcząc przy tym środowiska.

Biorąc pod uwagę dotychczasowe tempo rozwoju rynku, w ciągu najbliższych lat mamy dużą szansę zostać europejskim liderem rozwoju fotowoltaiki!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane