Francja chce, aby Unia Europejska nałożyła tzw. podatek węglowy na produkty przemysłowe importowane z krajów, które nie podpisały międzynarodowego traktatu, dotyczącego zmian klimatu po roku 2012.
Poinformował o tym na międzynarodowej konferencji klimatycznej w Nairobi (Kenia) premier Francji Dominique de Villepin. Propozycja była krytykowana przez uczestników spotkania.
W opinii prof. Macieja Sadowskiego z Instytutu Ochrony Środowiska, członka polskiej delegacji na konferencji w Nairobi, "pomysł jest ciekawy, ale chyba trochę niedorzeczny". "Byłby to kolejny podatek, który zapłaci konsument" - powiedział.
"Poza tym byłoby to ograniczenie konkurencyjności towarów. No bo jeśli na towary sprowadzane będzie nałożony podatek, a na inne nie, to jest to sprzeczne z procesami globalizacyjnymi" - zaznaczył.
Dodał, że gdyby do tego doszło, natychmiast Światowa Organizacja Handlu (WTO) podniesie sprzeciw. (DI, PAP)