Prywatyzacja Air France została odłożona co najmniej o pół roku. To znak, że rząd francuski nie chce sprzedawać swoich udziałów w firmach państwowych ze względu na złą sytuację makroekonomiczną. Przynajmniej na razie.
Co najmniej o sześć miesięcy zostanie opóźniona sprzedaż znajdujących się w posiadaniu francuskiego rządu akcji Air France. Po raz pierwszy od czerwcowych wyborów Paryż ze sceptycyzmem wypowiada się na temat powodzenia przyjętego przez rząd programu prywatyzacji. Przeszkodą w realizacji jednego z głównych wyborczych celów są zarówno niekorzystne warunki na rynku wewnętrznym, jak groźba wybuchu wojny w Iraku.
— Musimy sprzedać nasze udziały w Air France za cenę odzwierciedlającą ich rzeczywistą wartość. Obecny klimat wokół branży lotniczej nie daje takiej możliwości. Sądzę, że na lepszą sytuację musimy poczekać przynajmniej do wiosny — mówi Francois Mer, minister finansów Francji.
W tym miesiącu akcje Air France potaniały do rekordowo niskiego poziomu 7,09 EUR (28,64 zł) za jeden walor.
W czerwcu francuski centroprawicowy gabinet ogłosił zamiar redukcji swojego udziału (54,4 proc.) w Air France do poziomu nie przekraczającego 20 proc. Akcje spółki według pierwotnego planu miały być w sprzedaży pod koniec tego roku lub na początku 2003 r. W długiej kolejce firm czekających na prywatyzację znajdują się m.in. France Telecom oraz energetyczne koncerny Electricite de France (EdF) i Gaz de France (GdF). Rząd Francji chce też pozbyć się 9,5 proc. udziałów w banku Credit Lyonnais. Resort finansów uspokaja, że odłożenie prywatyzacji nie oznacza jednak jej wstrzymania.
Francois Mer podkreśla, że przeszkodą w realizacji planów prywatyzacji sektora energetycznego są działania Komisji Europejskiej. W ubiegłą środę nakazała ona, by EdF zwrócił 900 mln EUR (3,63 mld zł) subsydiów, jakie otrzymał w ramach pomocy rządowej.
— Zgadzam się, że ta sprawa jest istotna, lecz decyzja komisji trafiła na bardzo zły czas i utrudni nam przygotowanie EdF do prywatyzacji — mówi Francois Mer.
Według niego, zastrzyk kapitałowy, którego potrzebuje również zadłużony France Telecom, nie narusza zasad konkurencji, lecz daje szansę na restrukturyzację spółek i uatrakcyjnienie ich w oczach przyszłych nabywców.