Francja i Rosja mogą najwięcej stracić w Iraku

opublikowano: 2003-02-13 09:30

Według analityków, Francja i Rosja mają najwięcej do stracenia jeśli Stany Zjednoczone przejmą kontrolę nad irackimi złożami ropy naftowej. Nic zatem dziwnego w tym, że są one głównymi orędowniczkami pokojowego rozstrzygnięcia konfliktu w Zatoce Perskiej.

Irak dysponuje drugimi pod względem wielkości złożami ropy naftowej na świecie. Co ważniejsze, większość z nich nie jest wciąż eksploatowana. Na zaledwie 15 z 74 pól naftowych rozpoczęto prace, w tym na 125 z 526 miejsc, gdzie zlokalizowano złoża surowca, rozpoczęto odwierty. Wiąże się to przede wszystkim z embargiem, które nałożył na Irak ONZ po wojnie z 1991 roku.

Światowymi liderami w branży poszukiwawczo-wydobywczej są spółki amerykańskie, m.in. Haliburton, Baker Hughes, czy Bechtel Group. Z oczywistych względów nie mogły one uczestniczyć w pracach na irackich polach naftowych. Tym chętniej z nadarzającej się okazji skorzystały firmy z innych krajów. Największe interesy z Irakiem zrobiła Francja.

Jak się szacuje TotalFinaElf podpisała z reżimem Saddama Husajna umowy umożliwiające jej eksploatację ok. 25 proc. złóż irackiej ropy. Łącznie, jak się szacuje, Irak podpisał z zagranicznymi spółkami kontrakty o wartości 38 mld USD. Poza wspomnianą już TotalFinaElf, zdecydowały się na to m.in. brytyjsko-holenderski Royal Dutch/Shell, australijski BHP Biliton i rosyjski Łukoil. Ten ostatni dowiedział się ostatnio, że władze irackie zerwały z nim umowę o wartości 3,4 mld USD, zezwalającą mu na eksploatację przez 23 lata pola naftowego al-Qurnah, zawierającego ok. 7,8 mld baryłek ropy.

Bagdad tłumaczy, że rosyjska firma nie spełniła warunków kontraktu, nie rozpoczynając dotychczas prac na polu. Ministerstwo ds. ropy zastrzegło jednocześnie, że sprawa dotyczy Łukoilu, i że chętnie podpisze kolejny kontrakt z inną rosyjską spółką. Gra toczy się o takie zaangażowanie biznesu, które przyniesie w efekcie wzmocnienie presji na Kreml, aby ten dążył do zachowania w Iraku status quo.

MD, BusinessWeek