W ubiegłym roku biura Renault zostały przeszukane w związku z aferą spalinową w Volkswagenie. Podejrzewano wówczas, że zjawisko mogło być powszechne w Europie.
Renault zaprzeczyło jednak, że wykorzystywało oprogramowanie do oszukiwania w testach pomiaru emisji spalin.
W związku z wynikami testów aut niemieckiego koncernu, rząd Francji, który jest właścicielem 20 proc. udziałów Renault, powołał krajową komisję do zbadania aut różnych producentów sprzedawanych nad Sekwaną.
Testy wykazały, że poziom emitowanego przez wiele modeli Renault tlenku azotu znacznie przekracza deklarowany przez producenta, w niektórych przypadkach nawet 10-krotnie.
